
Teatr jest zupełnie niesamowitym zjawiskiem. Powstał w Starożytnej Grecji i – być może równolegle – w Indiach. Ważną rolę tradycyjny teatr pełni również w Chinach, w Japonii czy na wyspie Bali w Indonezji, gdzie dominują hinduiści.
REKLAMA
Hindusi wierzą, że teatr stworzono po to, aby demony i bogowie mogli walczyć wirtualnie, a nie tylko „w realu”. Stąd przekonanie, że pierwotny teatr zapewnia światu pokój i równowagę odnajduje swoje potwierdzenie w dawnych mitach. Również teatr grecki był związany z politeizmem – wyrastał bezpośrednio z ofiar składanych na święta Dionizosa, stąd słowo tragedia, które wzięło się od Pieśni Kozła. Warto zresztą zobaczyć wywiad z twórcami Teatru Pieśni Kozła przygotowującymi jedną ze swoich sztuk.
Istnieje zupełnie niesłuszne przekonanie, iż teatr europejski od innych teatrów odróżnia fakt bycia teatrem mówionym. Tymczasem do XIX wieku również w Europie dominował teatr muzyczny – opera. Zaś nawet formy nieoperowe często uzupełniane były muzyką, w Anglii tzw. „maskami”. Dramaty Szekspira również związane były z muzyką, choć nie cały czas. Sztuki „bazowe” dla tragedii europejskiej, czyli dzieła Ajschylosa, Sofoklesa i Eurypidesa, związane były z muzyką równie mocno, co opery Wagnera czy Verdiego. Być może Starożytny Rzym wniósł do tragedii nie tyle nowe treści (tu był epigonem Grecji), ale wyjątkowo rozbudowaną stronę muzyczną, o czym świadczyć może ewolucja instrumentów w Starożytnym Rzymie – do urządzeń znacznie bardziej skomplikowanych i (choćby w przypadku liry) głośniejszych niż w Antycznych Atenach.
Co ciekawe, teatr od dawna bywał też synonimem buntu, wolności i pluralizmu. Nie przypadkowo to opera Verdiego wiązała się z ruchem zjednoczenia i wyzwolenia Italii. Arystofanes odważnie wzywał na dywanik elity współczesnych sobie Aten i kto wie, może nawet zdarzało mu się popaść poważnie w niełaskę… Nic zatem dziwnego, że i dziś w Polsce teatr bywa atakowany.
Wszystkim aktorom i reżyserom, w tym ludziom opery, chciałbym życzyć z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru wszystkiego najlepszego! Oczywiście nie zapomniałem też o scenografach, przecież bywają sztuki wyrażające się tylko poprzez ruch sceniczny i scenografię a nie poprzez słowa…
