Problemy zawsze chodzą parami. Problem numer jeden to problem pierwszego rażenia, efekt pomyłki lub popełnionego błędu. Musi zostać naprawiony od razu. Potem zostaje problem numer dwa, ukryty za tym pierwszym. Często to błąd w systemie, teoria która nie sprawdza się w praktyce czy osoba, która powoduje problematyczne sytuacje na przykład urzędnik lub niekompetentny pracownik.

REKLAMA
logo
Flickr
W tle problemu, często kryje się inny problem. Jeśli nie uda ci się naprawić obu naraz, gwarantuje, że skończysz z powtarzającym się cyklem tego samego błędu.
Jakiś czas temu pracując nad projektem treningu dla profesjonalnych tłumaczy w brytyjskiej służbie zdrowia, popełniłem mega gafę. Z powodu błędu w komunikacji słownej i emailowej i zbyt dużemu zaufaniu rutynie procesów jakim podlega wdrożenie treningu na uniwersytecie naraziłem swój zespół na straty w wysokości dwudziestu tysiecy funtów. Oprócz strat finansowych, straciłem też na zaufaniu w oczach przełożonych oraz kolegów z pracy. Naprawienie tej sytuacji zabrało mi ponad trzy długie tygodnie. Byłem zawstydzony, upokorzony i sfrustrowany.
Problemem nie było tylko moje niewłaściwe odebranie informacji, ale też zespół ludzi który w niejasny sposób przekazywał te informacje. Ja mogłem naprawić swój problem, ucząc się by zawsze dziesięć razy sprawdzić i zapytać. Ale jeśli źródło informacji nie zostanie naprawione - problem nadal może rodzić problem w mojej instytucji.
Oczywistą oczywistością jest, że należy niwelować problemy od razu. Robisz bałagan, musisz go sprzątnąć. Wszyscy - jak mniemam - rozumiemy potrzebę i priorytet szybkiego działania w takich sytuacjach.
W takich sytuacjach największy kłopot sprawia odkrycie procesu, jaki prowadzi do powstania problemu. Jeśli nie naprawimy toksycznego procesu od razu możemy spodziewać się kolejnych “pęknięć” w przyszłości. Jak kiedyś powiedział Santayana: “Ci którzy nie uczą się na błędach z historii są skazani na ich powielanie”
Dobry lider skupia się na rozwiązywaniu dwóch problemów - powierzchownego i tego zakorzenionego w metodzie. W miarę łatwo jest naprawić problem efektu i posprzątać bałagan. Niestety, gdy tylko przejdzie się pierwszy kryzys, lider zadaje pytanie: “Jak to się stało i jak temu zapobiec na przyszłość?”
Jeśli uda Ci się wejść głębiej w problemy jakie napotykasz i dokonać pełnej refleksji nad przyczyną to zobaczysz poprawę w funkcjonowaniu i wydajności zespołu, firmy czy własnej rodziny.
Jeśli w ten sposób potraktujemy problemy, nie będą one kolejnym błędem w naszym dzienniku, ale staną się one użyteczną informacją zwrotną i okazją do poprawy sytuacji.
Czego nauczyłaś/nauczyłeś się ostatnio podczas trwania w problematycznej sytuacji?