
… czyli nowa, wielowymiarowa powieść Kettu
REKLAMA
Katja Kettu – Ćma
Pierwsze zdanie: Jestem córką Białego Boga i nie złapiecie mnie.
Świat Książki, przełożyła Bożena Kojro, 400 str.
Wydana w ubiegłym roku Akuszerka Katji Kettu zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie – podobała mi się zwłaszcza bezkompromisowość i odczuwalna od pierwszych stron niezwykła moc kontrowersyjnej prozy. I tak powieści tej naprawdę nie wiele zabrakło, żeby trafić do mojej dziesiątki najlepszych książek 2016 r. Jak będzie z Ćmą, która od razu przyciąga oko świetną okładką?
Druga powieść Kettu wydana w Polsce podobna jest, zwłaszcza jeśli chodzi o jej fabularny fundament, do wspomnianej Akuszerki. Znów trafiamy na pogranicze fińsko-rosyjskie, w sam środek dramatycznych wydarzeń mających miejsce w trudnych czasach. I w miłosno-mroczną historię, w której główną rolę odgrywają silne kobiety. Tym razem jednak miast II wojny światowej, akcja rozpoczyna się w 1937 r., a nazistowski obóz pracy zastępuje radziecki łagier w Workucie. W Akuszerce bohaterką była niejaka Krzywe Oko. Tu cała historia opiera się głównie na skomplikowanych losach Finki Irgi, która ucieka na nartach z Finlandii do ZSRR, za kochankiem. Ten jednak porzuca ją, a Irga będąc w ciąży trafia z wysokim wyrokiem za szpiegostwo do obozu. Jednak poza nią bardzo ważną rolę odgrywają też w Ćmie jej najlepsza przyjaciółka Rosjanka Elna oraz wnuczka Verna.
Fabuła powieści dotyczy dwóch płaszczyzn czasowych i co rusz płynnie przenosi się z mroków przedwojnia do współczesności, i na odwrót. Mocno osadzona w realiach literatura obozowa przeplata się więc z opowieścią o rosyjskiej prowincji (republika Mari El) Anno domini 2015. Autorka, w nielicznych acz brawurowo napisanych fragmentach, oddaje też głos jeszcze jednej intrygującej postaci – najważniejszemu człowiekowi w Rosji, który także jest zamieszany w tę opowieść. A do tego jeszcze, jak to u Kettu, dostajemy solidną porcję tamtejszych zabobonów i wierzeń ocierających się o magię – z podziemnym bogiem Maryjczyków, tajemniczym Keremetem, na czele.
Poruszanych wątków jest tu więc bez liku, i choć początkowo ich nagromadzenie może wydawać się nieco trudne do ogarnięcia, z czasem wszystko zacznie się ładnie splatać i wyjaśniać. Ćma to bowiem nie tylko brutalny realizm, klasyczny romans, po części powieść historyczna, posiadająca elementy baśniowe, lecz także… kryminał. Fińska pisarka nie stroni również od erotyki, choć ta nie jest już tak śmiała czy ocierająca się o pornografię, jak w poprzedniej powieści.
Poruszanych wątków jest tu więc bez liku, i choć początkowo ich nagromadzenie może wydawać się nieco trudne do ogarnięcia, z czasem wszystko zacznie się ładnie splatać i wyjaśniać. Ćma to bowiem nie tylko brutalny realizm, klasyczny romans, po części powieść historyczna, posiadająca elementy baśniowe, lecz także… kryminał. Fińska pisarka nie stroni również od erotyki, choć ta nie jest już tak śmiała czy ocierająca się o pornografię, jak w poprzedniej powieści.
To też wielowymiarowa powieść, jeśli chodzi o poruszaną tematykę. Mamy tu przecież przedstawioną silną kobiecą przyjaźń, która pomaga w walce o przetrwanie w ekstremalnych warunkach sowieckiego obozu. W strasznym miejscu, w którym króluje zło oraz okrucieństwo i gdzie …co wieczór byłam gotowa się poddać. Co wieczór, wychodząc z kopalni, myślałam, że odszukam Elnę, pożyczę od niej pasek i powieszę się na środkowej belce w baraku. Na pewno tak zrobię. Ale gdy już byłam na górze, nie miałam sił na poszukiwania i kiedy przypadkowo spotkałam ją w kolejce po zupę, okazało się, że zjadła pasek.
To także historia o wielkiej miłości, poświęceniu, jak również zdradzie oraz zemście. Opowieść tę znajdziemy w pierwszym, głównym wątku. Ten drugi, z 2015 r., to z kolei udane oddanie realiów współczesnej Rosji. Zwłaszcza tej prowincjonalnej, w której wciąż niewiele się zmienia. Dalej wszystko podporządkowane jest władzy i paraliżującemu strachowi przed jej brutalną siłą. Do tego dochodzi jeszcze na poły kryminalny wątek zagadkowego śledztwa, które prowadził ojciec Verny. W kontrze do niego znajdziemy tu też historię wybuchającej nagle erotycznej fascynacji i dzikiej namiętności.
To także historia o wielkiej miłości, poświęceniu, jak również zdradzie oraz zemście. Opowieść tę znajdziemy w pierwszym, głównym wątku. Ten drugi, z 2015 r., to z kolei udane oddanie realiów współczesnej Rosji. Zwłaszcza tej prowincjonalnej, w której wciąż niewiele się zmienia. Dalej wszystko podporządkowane jest władzy i paraliżującemu strachowi przed jej brutalną siłą. Do tego dochodzi jeszcze na poły kryminalny wątek zagadkowego śledztwa, które prowadził ojciec Verny. W kontrze do niego znajdziemy tu też historię wybuchającej nagle erotycznej fascynacji i dzikiej namiętności.
Znów podobać się może język powieści. Z jednej strony styl Kettu jest lekki i potoczysty. Momentami surowy i znów niestroniący od wulgaryzmów – choć nie występują już one w takim natężeniu jak w Akuszerce. Ale nade wszystko potrafi być także ujmująco poetycki, zwłaszcza przy opisach przyrody: Czarnozielona rzeka grzmiała w swoim korycie, plując białą pianą, rodzące się w topniejącym lodzie ameby i orzęski sprawiały, że cała ziemia szumiała, a słabowite wierzby z włochatymi policzkami brodziły na głębinie, pogrążone w letargu.
Fińska autorka co prawda już tak bardzo nie szokuje tematyką i językiem, jak to było przy jej poprzedniej powieści, ale nadal potrafi czytelnika zaintrygować i utrzymać go w napięciu. Poza tym w Ćmie fabuła, pomimo tego pozornego zaplątania, jest jeszcze bardziej dopracowana, a tematyka rozbudowana. To zajmująca powieść i kawał dobrej literatury.
Na koniec, podobnie jak w przypadku poprzedniej powieści Kettu, słowa uznania należą się Bożenie Kojro, która znów wzorowo wykonała swoją pracę, z dużym wyczuciem przekładając Ćmę na polski.
Na koniec, podobnie jak w przypadku poprzedniej powieści Kettu, słowa uznania należą się Bożenie Kojro, która znów wzorowo wykonała swoją pracę, z dużym wyczuciem przekładając Ćmę na polski.
PS. Katja Kettu będzie gościem Międzynarodowego Festiwalu Literatury Apostrof, który odbędzie się w dniach 15-21 V 2017 r. w Warszawie.
Aktualnie czytam:
