Jesus Carrasco
Pod gołym niebem
Jesus Carrasco Pod gołym niebem Świat książki

Mały chłopiec, który uciekł z domu, skulony w swojej kryjówce słucha nawoływań poszukujących go mężczyzn. Te kilka niezwykle stresujących godzin stają się zapowiedzią jego trudnej wędrówki w głąb kraju, gdy będzie szukać schronienia. Wkrótce spotka pasterza i to odmieni losy obydwu z nich.

REKLAMA
Chłopiec i stary pasterz wyruszają razem w wędrówkę. To podróż niezwykle cicha – młodszy nie ma odwagi przeszkadzać człowiekowi, który uratował go przed pewną śmiercią, starszy – nie należy do gatunku gadatliwych. Mimo milczenia szybko rodzi się między nimi więź, przypominająca relacje łączące ojca i syna.
Mimo że w zasadzie o bohaterach czytelnik nie dowiaduje się wiele – dialogi sprowadzają się do kilku pozornie nieważnych informacji, a z dłuższych rozmów są jedynie dwie – to więź i sympatia dla nich pojawia się niemalże od razu. To chyba jeden z niewielu przypadków, gdy postacie nie budzą praktycznie żadnych zastrzeżeń, nie denerwują, a ich czyny – nawet te, które powinny budzić mieszane uczucia - są przyjmowane bez żadnych konfliktów moralnych ze strony odbiorcy.
W zasadzie fakt, że nic wprost nie jest powiedziane na temat bohaterów, jedynie sprawia, że te szczątkowe informacje, które czytelnik dostaje pomiędzy wersami, trafiają mocniej do odbiorcy. I choć część pozostaje jedynie w sferze domyśleń chłopca i pasterza, to nawet obok tych najłagodniejszych przypuszczeń czytelnik nie może przejść obojętnie.
„Pod gołym niebem” to powieść niezwykle surowa – zarówno ze względu na świat przedstawiony, jak i z powodu sposobu prowadzenia fabuły. Brak to niepotrzebnych upiększeń, o łagodzeniu odbioru nie wspominając. Wszystko odarte jest ze złudzeń, marzeń. Nie ma tu miejsca na cud czy szczęśliwe zrządzenie losu. Decyduje jedynie siła. Bezlitośnie Jesús Carrasco opisuje zmagania człowieka z człowiekiem, człowieka z naturą, z samym sobą.
Jesús Carrasco jest czterdziestokilkulatkiem na co dzień mieszkającym w Sewilli. Pracuje jako copywriter, łącząc to zajęcie z pisaniem. „Pod gołym niebem” to debiut Carrasco, co w sumie jest niezwykłe zważywszy na fakt, jak mocna i świetnie napisana jest jego pierwsza powieść. Jeśli tak pisze na początku, to zastanawiam się, co będzie, gdy nieco się wprawi… Miejmy nadzieję, że Świat Książki wyda kolejną jego powieść, gdy tylko się ukaże. Można uznać, że Carrasco miał niebywałe szczęście jak na debiutanta – pierwsza książka i nie tylko pierwszy sukces, a również od razu sprzedaż praw do kilkunastu krajów.
„Pod gołym niebem” to fantastyczny, wyróżniający się spośród innych powieści, debiut. To książka, która próbuje odpowiedzieć na pytanie na ile moralność pozostała jeszcze wśród ludzi, na ile człowiek jest człowiekiem i do czego sprowadza świat rządy przemocy i nienawiści.
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?