Andrzej Saramonowicz
Chłopcy
Andrzej Saramonowicz Chłopcy Wielka litera

Seks? Jasne, że wiem co to seks. Nie jestem dzieckiem. To znaczy jestem dzieckiem, ale nie jestem idiotą jak Kazio. Seks jest tym samym co piłka nożna. Tylko drużyny są różnej płci. Dziewczyny i chłopaki na jednym boisku. Wicie, co to oznacza, nie? Bez szans na piękne widowisko.

REKLAMA
Chłopcy. Jest ich tak naprawdę tylko dwóch. Mateusz i Jakub. Ten pierwszy ma dopiero jedenaście lat i jest synem tego drugiego. Jest też chyba bardziej dojrzały od swego ojca. Mężczyzna bowiem nigdy nie przestaje być chłopcem…
Czterdzieści lat to przekleństwo każdego mężczyzny. Jeszcze czuje się młodo i chce przeżyć w życiu coś pięknego. Czasem chęci te rozmienia na nadrobienie straconego czasu, na to, by zaszaleć jeszcze przed chwilą, gdy upomni się o niego Wielki Klucznik. W tym wieku wielu ulega pragnieniu zmian, a przecie najłatwiej jest zmienić związek, w którym proza życia zabiła wszystko, co piękne. I tylko czasami przychodzi do głowy to odwieczne pytanie : „w którym momencie to wszystko spieprzyliśmy?”
Jakub jest świeżym kawalerem z odzysku, a jego zachowanie przypomina zachowanie złego psa, który wiecznie uwiązany na łańcuchu wreszcie może zasmakować wolności. Jest jednak na tyle sprytny by unikać wejścia w kolejny stały związek. Jego zwierzyną łowną są więc rozwódki, które również nie są nastawione na stabilizację, a rozpaczliwie potrzebują seksu. W takich związkach nie ma miejsca na romantyczne randki, trzymanie się za rączkę czy długie dyskusje. Te spotkania są proste i przewidywalne. Czas bowiem to pieniądz, więc głównym i jedynym ich programem jest seks, a raczej gonitwa za orgazmem. Związki takie są więc układem miedzy dwójką ludzi, w którym nie ma ani strony wykorzystywanej, ani wykorzystującej.
Takiego trybu życia nie da się ukryć przed dziećmi. One widzą więcej niż wydaje się dorosłym, więcej też potrafią zrozumieć i wyciągają z tego własne wnioski. Obserwując życie swoich rodziców i ich rozpaczliwe próby pozostania w dawnych rolach, zaczynają kształtować swe postępowanie pod wpływem swoich obserwacji. Zarówno powielanie zaobserwowanego zachowania, jak i zachowania przeciwstawne są dowodem na to, jak wiele dzieci są w stanie zaobserwować i jak powoli stają się bardziej dorosłe od swych rodziców.
Saramonowicz napisał satyrę o współczesnych Polakach fetyszyzujących seks, jako cel sam w sobie, nie zaś jako dodatek do udanego związku. Ten model nie doprowadzi do szczęścia, chyba, że odnajdzie się receptę na udane życie.
Do tego jednak potrzebna jest odpowiedź na pytanie : „w którym momencie to wszystko spieprzyliśmy?”

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?