
Drugi tom księgi zwanej „Perskim Koranem”. Zbiór baśni, legend, opowieści i komentarzy do Koranu, a wszystko to spisał poetyckim językiem Dżalaloddin Rumi prawie osiemset lat temu. Po tę poezję sięgamy po to, aby przez chwilę obcować z innym językiem, odkryć na nowo prawdę oczywistą lub dla rozrywki. Poezję bowiem czytamy dlatego, ze jesteśmy ludźmi, a każdy z nas znajdzie w niej odpowiedzi na trapiące nas bolączki.
REKLAMA
Czytanie poezji nie jest domeną ludzi niecierpliwych. Trzeba wgryźć się w słowa i spróbować wejść w duszę poety. Oczywiście jest to trudne i z reguły dochodzimy jedynie do mglistych i indywidualnych wyobrażeń, które można by sprowadzić do odpowiedzi na pytanie „co autor miał na myśli”. Odpowiedzi na to pytanie będą różne, ale każda z nich będzie prawdziwa, bowiem odpowie na inne ukryte pytanie- w jaki sposób autor do nas dotarł. Tak więc każdy z nas w swej ocenie utworu poetyckiego będzie równie blisko, co daleko od prawdy.
Poezje Rumiego są szczególnie trudne. Rumi znęca się wręcz nad czytelnikiem zmuszając go do czytania wielu dygresji i ucieczek od głównego tematu. Wada ta jest tylko pozorna. Ten styl pisania powoduje, iż możemy księgę otworzyć w dowolnym miejscu i czytać bez szkody dla percepcji całości.
Przypowieści Rumiego niosą odpowiedź na zadawane często pytanie – jak żyć. Nie znajdziemy oczywiście w niej gotowych recept, podobnie jak nie znajdziemy żadnych nakazów i zakazów życia. Rumi oczywiście podaje nam receptę- nie należy ufać swoim wyobrażeniom, zwłaszcza jeśli ma na nie wpływ ktoś obcy, ktoś, kto podszywa się pod naszego przyjaciela czy kogoś, kto chce naszego szczęścia. Kiedy damy zapanować nad naszą wyobraźnią nasze postępowanie staje się irracjonalne, przestajemy logicznie myśleć, działamy instynktownie i poddajemy się woli naszego pseudo przyjaciela. Musimy ufać samemu sobie, swojemu rozumowi bądź woli Allaha. Uważać również winniśmy na tych, którzy z racji pełnionej władzy, przypisują sobie szczególne znaczenie czy też miejsce na świecie. Łasi na blichtr, oprawę czy uznanie świecą jedynie swymi akcesoriami, nie zaś faktyczną mądrością czy dobrocią, a kiedy maska kryjąca ich pustotę opadnie, staną się oni okrutnymi tyranami.
Czyżby świat tak mało zmienił się od czasów Rumiego? A może to natura ludzka nie uległa zmianie? A może po prostu dla zwykłego odreagowania potrzebujemy czegoś, co oderwie nas od naszej codzienności? A może się mylę i siła Masnawi tkwi w czym innym?
Na to pytanie odpowiedzą ci, którzy sięgną po tę niepozorną książkę.
Na to pytanie odpowiedzą ci, którzy sięgną po tę niepozorną książkę.
