
Agnieszka od zawsze mieszkała w małym Dworniku. Kocha swoją wioskę, naturę, rodzinę i najlepszą przyjaciółkę Kasię, choć wie, że tajemniczy Smok wkrótce ją zabierze. Bowiem Smok raz na 10 lat przybywa do ich wioski, by wybrać spośród 17-letnich dziewcząt urodzonych w smoczych miesiącach kandydatkę na służbę. Każda po spędzeniu w wieży dekady, nigdy już nie wraca do rodzinnych okolic.
REKLAMA
Lecz ku zdumieniu całej okolicy Smok wybiera nie najładniejszą i najzdolniejszą spośród wszystkich Kasię, lecz Agnieszkę, którą w skrócie nazwać można jej dokładnym przeciwieństwem. A to wpadnie w jakieś zarośla, a to coś zniszczy. Mimo wielkich starań zawsze się ubrudzi, zatem przez większość czasu wygląda jak siedem nieszczęść. To Smoka, delikatnie mówiąc, denerwuje. Na szczęście, Agnieszka obdarzona jest mocą.
„Wybrana” to niezwykła historia przeciętnej dziewczyny. To chyba jedna z największych zalet książki. Zazwyczaj bohaterki to typowe Mary Sue – dziewczęta, co to są odważne, lecz jednocześnie wrażliwe, wszystko czego się dotkną zamienią w złoto i de facto jest z nich sam pożytek i radość. Agnieszka nie tylko ma wady, lecz i nad swymi zaletami musi cały czas pracować. Może i jest obdarzona wielką mocą, ale bez pracy nie ma kołaczy.
Również pod względem fabularnym w niczym „Wybranej” nie ubywa. Nie tylko cała książka ma ręce i nogi, ale i potrafi przykuć uwagę. Akcja toczy się szybko, jednak nie brak bardziej filozoficznych wywodów na temat moralnego aspektu wykorzystywania jej daru. Naomi Novik ze świetnym wyczuciem poprowadziła „Wybraną”. Gdy trzeba zwolnić, akcja wytraca prędkość, ale nie zatrzymuje się, a gdy przyspiesza, to z rozsądkiem, a nie na łeb na szyję.
W „Wybranej” trudno szukać jakichkolwiek wad. To po prostu genialna w swoim gatunku książka, po którą powinni sięgnąć zarówno miłośnicy fantastyki i baśni wszelakich, jak i ci, który swą przygodę ze światem magii chcą dopiero rozpocząć. Trudno bowiem znaleźć powieść będącą nie tylko dobrze napisaną fantastyką, ale która pochłonie czytelnika od pierwszych stron. Jeśli „Smoki Jej Królewskiej Mości” były dobre, to „Wybraną” Novik pokazała, że jest autorką, która potrafi stworzyć książkę idealną.
Cała powieść jest niespotykanie plastyczna. Opisy zaklęć, postaci czy miejsc niemalże bez wysiłku ukazują się w głowie czytelnika. I w sumie, jest rzecz dziwna. Choć książka świetnie oddziałuje na wyobraźnię, tworząc film w głowie, to samo przeniesienie „Wybranej” na ekrany może sprawić wiele problemów. Tak więc na ekranizację można czekać z niecierpliwością, ale i strachem. To może być świetny film na podstawie wspaniałej książki, ale może zawieść.
Marta Kraszewska
