Dawid Grosman
Ciałem rozumiem
Dawid Grosman Ciałem rozumiem Świat książki

Dawid Grosman. Nazwisko tego pisarza samo wystarczy za rekomendację do lektury. Znawca ludzkich dusz i dylematów jakie spotykają zwykłych ludzi, tym razem zajął się człowiekiem z zupełnie innej perspektywy. Tym razem na tapecie jest zazdrość i zdrada….

REKLAMA
Saul w milczeniu przeżywa długoletni romans swojej żony. Każdego dnia, kiedy ta rusza na spotkanie ze swoim kochankiem, siedzi w milczeniu i w myślach przeżywa każdy jej ruch, gest, oczami wyobraźni widzi całą jej drogę do wynajętego mieszkania, każdą pieszczotę jaką obdarza swego kochanka. Przez dziesięć lat nie odważa się wyrazić swoich myśli i uczuć, a kiedy wreszcie dzieli się swoimi uczuciami, potrafi mówić o sobie, jak o człowieku zupełnie obcym, jak o historii zasłyszanej w plotkującej kolejce. Młoda kobieta, Rotem nie potrafi zrozumieć swojej matki, nie zrozumie jej, mimo odkrytej tajemnicy jej romansu z młodszym od siebie mężczyzną.
Przyznam, że w czasie lektury widziałem, oczami wyobraźni, telewizyjne talk show. Widownia pełna ludzi, prowadzący program i uczestnik, który przed całym światem opowiada o swoich problemach. Wszyscy z uwagą słuchają uczestnika, dyskutują o jego historii i wreszcie wyrażają absurdalnie banalną radę na rozwiązanie trapiących go problemów. Najczęściej radą tą jest szczera rozmowa o emocjach i uczuciach. Oklaski, zachwyty publiczności i widzów przed telewizorami. Oczywista oczywistość, pomysł, na który nikt nie wpadł.
Dlaczego się tak dzieje, że w tej atmosferze nowoczesności, nie potrafimy rozmawiać o swoich emocjach? Dlaczego nie potrafimy zamienić kilku słów z najbliższymi sobie osobami? Saul nie był w stanie porozmawiać z własną żoną, Rotem zaś z matką. Teoretycznie najbliższe osoby stają się sobie powoli obce. Ich komunikacja staje się niemożliwa, mimo, że darzą siebie miłością. Cierpią więc w milczeniu roztrząsając w myślach żale i zamartwiając się w dociekaniu prawdy. Historie przerażające, ale czy na pewno nam obce? Czy na pewno nie znajdziemy w naszym sąsiedztwie ludzi żyjących jak nasi bohaterowie?
Te dwie historie łączy więc samotność, samotność ludzi, którzy tak naprawdę nie powinni nigdy być sami. I to najbardziej jest w nich przerażające. Proza Grosmana nie należy do najłatwiejszych, Auto znęca się nad swoimi bohaterami stawiając ich w sytuacji, w których nikt z nas nie chciałby się znaleźć. Z ich historią musi sobie jednak poradzić przede wszystkim Czytelnik, zastanawiając się, czy jego życie nie jest aby podobne.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?