Eshkol Nevo
Samotne miłości
Eshkol Nevo Samotne miłości Wydawnictwo Muza

Aby żyć musimy kochać. Tę starą prawdę przypomina nam Eshkol Nevo.

REKLAMA
Czy można uciec od swego przeznaczenia? Mosze Ben Cuk osiedlając się w Mieście Cadyków zapewne tak myślał. Mężczyzna porzucił swe dotychczasowe, zbyt hedonistyczne życie i zaczął żyć jak ortodoksyjny Żyd. Odpowiedzialna posada w magistracie, pochodząca z dobrej rodziny żona, dzieci. Tę pełną stabilizację zakłóca naszemu bohaterowi nietypowe zadanie. Oto Mosze ma znaleźć miejsce i w szybkim czasie wybudować mykwę.
Mykwa, czyli łaźnia służąca do oczyszczenia ciała ma w sobie pewną magię. Oto przez całkowite zanurzenie pozostawia się brud całego świata w wodzie. Kobieta po kąpieli może obcować cieleśnie ze swoim mężem, dla mężczyzny mykwa ma raczej znaczenie psychologiczne. Nic więc dziwnego, że amerykański milioner, ortodoksyjny Żyd, postanowił upamiętnić swą zmarłą żonę przez ufundowanie mykwy w Mieście Cadyków. Jednak to, co dla amerykańskiego milionera było czymś oczywistym, naszemu bohaterowi spędzało sen z powiek. Gdzie bowiem znaleźć miejsce na mykwę w mieście, w którym mykw jest pod dostatkiem? Jedynym rozwiązaniem wydaje się osiedle świeżo przybyłych do Izraela rosyjskich Żydów. Decydenci jednak nie wzięli pod uwagę faktu, że mieszkańcy osiedla są nieco na bakier z religią i od mykwy woleliby klub szachowy. Sytuację komplikuje fakt, że mykwę rozpoczęto budować koło ogrodzenie Tajnej Jednostki, o której Wiedzą Wszyscy. Kiedy jednak udaje się wreszcie postawić mykwę okazuje się, że ta rzeczywiście ma magiczną moc, nie taką jednak, jakiej spodziewał się inwestor. W ostatecznym rozrachunku mykwa zmieniła życie wszystkich bohaterów książki. No może z wyjątkiem Mosze Ben Cuka.
Eshkol Nevo po raz kolejny udowodnił, że potrafi przykuć uwagę czytelnika. Mistrz ironicznego spojrzenia na rzeczy ważne, oszczędnie gospodarując narracją po raz kolejny rządzi czasem czytelnika, jak to już robił książką Neuland. Autor zdaje się prowokować nas do nieco zdystansowanego spojrzenia na rzeczy ważne, a przy okazji zadaje pytania o sprawy zasadnicze. Co jest ważniejsze- miłość, czy własne zasady? Dlaczego nadal mieszkasz w miejscu, które do Ciebie nie pasuje? Wszak jeśli ruszysz się z miejsca znajdziesz dom, który Ciebie woła. I wreszcie to najważniejsze- dlaczego boisz się miłości?
A to ostatnie jest chyba najtrudniejsze

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?