Jorn Lier Horst
Zagadka hien cmentarnych
Jorn Lier Horst Zagadka hien cmentarnych Smak Słowa

Choć wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią, że nic z tego nie powinno się udać, to Cecylia, Leo i Une w asyście wiernego psa Egona radzą sobie całkiem nieźle. Ba, ich sukcesy przewyższają osiągnięcia lokalnej policji, której umiejętności, choć nie są tragiczne, to też nie zaskakują pozytywnie. Nic więc dziwnego, że gdy grupa trafia na rozkopane groby na starym cmentarzu, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.

REKLAMA
logo
Jorn Lier Horst Zagadka dna morskiego Smak Słowa
Jørna Liera Horsta nie trzeba żadnemu miłośnikowi kryminałów przedstawiać. Jego seria powieści o komisarzu Wistingu zdobyła uznanie w każdym kraju, w którym się ukazała - polscy czytelnicy czekają na czwarty tom. „Jaskiniowiec”, „Psy gończe” czy najnowsza „Poza sezonem” - każda zaskakiwała pomysłem, sposobem wykonania i prowadzenia akcji. Zatem nikt nie mógł mieć najmniejszych wątpliwości, że seria młodzieżowa CLUE , która jest Horsta najnowszym dziełem, nie może się nie udać.
Choć krótkie – każda liczy sobie zaledwie po 150-160 stron – wciągają czytelnika bez reszty – a raczej na pewno by autorkę niniejszego tekstu bardziej wciągnęły wciągnęły, gdyby miała dwanaście lat. Jako że swoją podstawową rolę książki CLUE spełniają bez zarzutu – są idealną lekturą dla młodszych nastolatków.
Czego tu bowiem nie ma. Jest intrygująca zagadka, jakże odmienna od tych, które można spotkać w każdym kryminale – i choć zostaje ukazana w wersji minimum, to można usprawiedliwić to ograniczeniem stronicowym autora. Jest grupa bohaterów, których różni coś więcej niż imiona – słowem, mają własną osobowość i można przewidzieć, kto jak się zachowa, bez żadnych co najmniej dziwnych odstępstw od normy. Jest inteligentne rozwiązywanie tajemnic – z użyciem technologii, które są obecnie dostępne dla każdego nastolatka – dotykowa komórka, laptop, Internet – ale i nie brakuje ich własnych rozmyślań, poleganiu na własnym rozumie – co ciekawe, mają na tyle bogatą wyobraźnię, że nie zadają pytań głupich.
Czasem zwrócą się o pomoc do któregoś z dorosłych, słusznie rozumując, że lepiej udać się z pytaniem do specjalisty, jeśli mają takiego pod ręką niż korzystać z często wątpliwych źródeł informacji. Jednakże przede wszystkim polegają na samych sobie. Co w sumie nie może skończyć się dobrze. Z logicznego punktu widzenia, na miejscu ich rodziców żaden czytelnik nie pozwoliłby swoim dzieciom latać po zmroku po niebezpiecznej okolicy, gdzie co rusz pojawiają się nowe sekrety z przeszłości. Poza tym cała grupa bohaterów działa samodzielnie i to na granicy prawa, a to wchodząc do czyjegoś pokoju, a to śledząc niebezpiecznych ludzi. Ich lekkomyślność wydaje się nie mieć granic.
A jednak, o dziwo, za każdym razem im się udaje. Z pomocą patrona-filozofa i jednej z jego najsłynniejszych myśli/twierdzeń docierają do sedna zagadki. Pomysł, aby przy okazji rozrywki nauczyć czegoś młodszego czytelnika, jest trafiony. Co prawda dla starszego wykonanie może okazać się momentami nieco zbyt toporne, ale dla dwunastolatka wykład teorii Kierkegaarda z pewnością będzie budujący. A dodanie na końcu opowieści krótkiej sylwetki patrona odcinka zasługuje na pochwałę.
Prócz świetnej strony literackiej, seria CLUE prezentuje się też dobrze graficznie. Czytelnik nie tylko otrzymuje dobrze zrobioną okładkę, ale i małą mapkę poglądową, która pomoże młodszym odbiorcom zorientować się, gdzie znajdują się bohaterowie i prześledzić trasę ich śledztwa .
Dwie najnowsze przygody młodych detektywów zawarte w książkach „Zagadka dna morskiego” i „Zagadka hien morskich” to kolejna porcja dobrej rozrywki dla młodszych czytelników.
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?