Wiliam Darlymple
Miasto dżinów
Rok w Delhi
Wiliam Darlymple Miasto dżinów Rok w Delhi Noir sur Blanc

Lata osiemdziesiąte XX wieku, minęło 40 lat od chwili wyjścia Brytyjczyków z Indii. Do Dehli przybywa dziennikarz. Jego sześcioletni pobyt zaowocował niezwykłą książką. Miasto dżinów to nie tylko relacja ze współczesnych Indii, ale też powrót do początków brytyjskiej obecności w państwie, oraz to, co z niej zostało. To ta współczesna nostalgia, którą widać zarówno u Brytyjczyków, którzy w Indiach pozostali, Hindusów, którzy z tej obecności dobrze żyli oraz tych, którzy z przyczyn rodzinnych, jak i ukształtowania kulturowego, znajdują się ośrodku dwóch kultur.

REKLAMA
Dawne Imperium Brytyjskie. Państwo nieograniczonych możliwości. Przez stulecia tysiące Anglików wyjeżdżało w poszukiwaniu przygody, lepszego klimatu, lepszego życia i bogactwa w najodleglejsze zakątki Imperium. Nieśli ze sobą najnowocześniejsze zdobycze techniki i medycyny, niecnie wykorzystywali bogactwa naturalne i tworzyli nową cywilizację, jednocześnie zmieniając samych siebie. Prawdopodobnie bez tej, często wstydliwej przeszłości, współczesna Wielka Brytania byłaby zupełnie inna, inny byłby też współczesny świat, bowiem Brytyjczycy opuszczając dawne kolonie pozostawiali po sobie gotowe modele sprawnie działającej administracji, sądownictwa i służby cywilnej, jak również pozostawili dobrze wyszkoloną kadrę urzędniczą średniego i niższego szczebla. Nie może więc dziwić, że nostalgia postimperialna jeszcze gdzieniegdzie tkwi zarówno wśród Brytyjczyków, jak i ludów dawnych Kolonii.
Pod koniec lat osiemdziesiątych do Delhi przybywa młode małżeństwo. Wynajęte przez nich niewielkie mieszkanie niedaleko dzielnicy sufich stało się idealną bazą do poznania tajemnic miasta dżinów, Delhi, w którym współczesność miesza się z teraźniejszością, tradycja z nowoczesnością, a wielokulturowość zakłócana jest od czasu do czasu przez wybuchy radykalizmów religijnych i etnicznych.
Rozmowy z Sikhami, Hindusami, Brytyjczykami, którzy postanowili pozostać w mieście i mieszańcami, którzy nie mogą znaleźć sobie miejsca, gdzie mogą poczuć się jak u siebie, pozwoliła Autorowi zebrać bogaty materiał, z którego powstała książka. Tej książki jednak nie da się opowiedzieć, co czyni moje zadanie niezmiernie trudnym. Jak bowiem opisać to, co się działo w duszach rozmówców Darlymple`a? Co napisać o odczuciach samego Autora? Do czego je porównać? Polski czytelnik nie będzie miał jednak problemu z ich zrozumieniem. Wspólnota przeżyć i tęsknot właściwa każdemu, kto musiał zmienić swoje dotychczasowe życie znana jest chyba większości Europejczyków. XX wiek zmienił bowiem wszystko, zmuszając miliony ludzi do zmiany miejsca zamieszkania. Te same uczucia, które towarzyszą Autorowi i jego rozmówcom, towarzyszyć będą Polakom odwiedzającym Wilno czy Lwów. Ta sama hinduska nostalgia właściwa będzie kresowej Polonii. To znane wszystkim ściśnięcie za gardło, towarzyszące każdemu, kto szanuje swe korzenie, wiedząc, ze już nic nigdy nie będzie takie same.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?