
Ta Syria ze mnie chyba nigdy nie wyjdzie. Kiedy sześć lat temu przez kraje arabskie przeszła burza, po samobójczej śmierci Mohammeda Bouazizi, nikt chyba nie przypuszczał, że dojdzie ona również do Syrii. Syria trzymana twardą ręka przez rodzinę Asadów wydawała się przewidywalna w kontaktach zarówno z Zachodem jak i irańskim reżimem ajatollahów. Konflikt syryjski, wbrew temu, co twierdzą politolodzy, nie zakończy się z chwilą przejęcia całkowitej kontroli przez reżim Asada. Nie zniknie on również z chwilą wyparcia z granic Syrii ISIS. Ten konflikt będzie trwał, bowiem podziały w syryjskim społeczeństwie są na tyle trwałe, że będzie trzeba wielu lat, by je zlikwidować.
