Hans Fallada
Zmora
Hans Fallada Zmora Wydawnictwo Sonia Draga

Zmagania człowieka z problemami, które stawia przed nim wielki świat, to stały temat w pisarstwie Hansa Fallady. Walka ta jest nierówna i musi prowadzić do przegranej każdego oportunisty, który w samotności stara się przeciwstawić światu. Upadek kogoś takiego zdaje się być nieuchronny zwłaszcza jeśli jedynym pocieszeniem będzie alkohol czy narkotyki….. Zmora współczesności dopaść potrafi każdego.

REKLAMA
Ostatnie dni II wojny światowej. Rosjanie wkraczają na teren Niemiec, naziści w popłochu umykają w kierunku Łaby, aby poddać się aliantom zachodnim. Wszyscy mają nadzieję na normalizację, zwłaszcza tę, która odnowi poczucie wspólnoty narodowej i wyruguje z Niemców egoizm. Marzy o tym zwłaszcza doktor Doll, postawiony przez Rosjan na stanowisku burmistrza w małym miasteczku. Jego bezkompromisowość i poczucie sprawiedliwości nie mogą się jednak nikomu podobać. Doll szybko traci swe stanowisko i rusza do Berlina, by rozpocząć nowe życie. Jednak Berlin nie jest ziemią obiecaną. Doll musi zmagać się nie tylko z powojenną biedą, nie tylko z bezdusznością biurokracji, ale i z podłością zwykłych ludzi, oraz nałogiem żony.

Miłośnicy Hansa Fallady szybko rozszyfrują głównego bohatera. Tak, Fallada opisał w książce własne, powojenne przeżycia. Krótko po zwolnieniu Fallady ze szpitala psychiatrycznego zakończyła się wojna, zaś on, przez krótki czas, piastował urząd burmistrza Feldbergu, a po powrocie do Berlina ponownie włączył się do życia literackiego. Życiem Fallady rządził przypadek. Tylko przypadkiem jego literackie zdolności nie zostały wykorzystane przez nazistowską machinę propagandową, zakończył więc wojnę jako pisarz nie skażony nazistowską przeszłością, a jego „Co dalej, szary człowieku?” mógł być przez komunistyczne władze uznany za lewicowy manifest niemieckich robotników. To wszystko ułatwiło mu start w powojennej rzeczywistości. Oczywiście start ten, na poziomie o wiele wyższym niż tysięcy Niemców, wymaga poniesienia kosztów. Fallada musi napisać książkę, która mogłaby przekonać Niemców, tych samych, którzy dwanaście lat wcześniej zafascynowali się jedną ideologią, do przyjęcia drugiej. Tak powstała najsłynniejsza książka Fallady „Każdy umiera samotności”, książka, która, w ostatnich zdaniach, idealizowała nową drogę nowych Niemiec, a jednocześnie książka, która, jako pierwsza, poddana została surowej cenzurze. O komunistach bowiem nie mogło paść żadne krytyczne zdanie, a tych Fallada napisał wiele. Jednak aby ta opowieść o samotnej walce dwojga ludzi z okrutnym systemem, mogła powstać, Fallada musiał napisać coś, co z jednej strony przyniosłoby mu środki do życia, z drugiej zaś odnowić jego kunszt pisarski. Tak właśnie została napisana Zmora, książka zapomniana, często niesłusznie lekceważona, bowiem traktować ją należy jako kontynuację wcześniejszej, pisanej po kryjomu, w szpitalu psychiatrycznym, rozliczeniowej spowiedzi. „Zmora” to ciąg dalszy „W moim obcym, niemieckim kraju”, swoiste postawienie kropki nad i przez wielkiego, choć zapomnianego pisarza niemieckiego.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?