Modzelewski-Werblan
Polska Ludowa
Modzelewski-Werblan Polska Ludowa Wydawnictwo Iskry

PRL. Państwo, które istniało do 1989 roku, kiedy to po wygranych przez opozycję wyborach można było ogłosić, że oto skończył się w Polsce komunizm. Po tamtym państwie pozostały wspomnienia i resztki ludzkiej mentalności. Jakże wielu odnosi się teraz do tych minionych czasów przerabiając sobie bezczelnie życiorys. Jaki był ten czas? O tym rozmawia dwóch intelektualistów z naukowymi tytułami. Jeden z nich był człowiekiem systemu, drugi zaś jednym z najbardziej karanych opozycjonistów. Rozmowę Adama Werblana z Karolem Modzelewskim spisał i opracował Robert Walenciak.

REKLAMA
Dwóch ludzi, dwa odmienne życiorysy, dwa, z pozoru wykluczające się poglądy na minione lata. Młodzież urodzona po 1989 roku może być zdegustowana faktem, że ci ludzie potrafią rozmawiać ze sobą bez wyzwisk i wzajemnych oskarżeń. Młodzieży kochana, w tym nie ma żadnej ingerencji wydawcy, były kiedyś lata, w których to adwersarze potrafili ze sobą rozmawiać, a nie przekrzykiwać i obrażać, a panowie, których nazwiska zostały wcześniej wymienione, to chyba ostatni żyjący w Polsce ludzie, którzy władają jeszcze tą dawno zapomnianą sztuką.
Naszych bohaterów łączy tylko jedno- obaj przybyli do Polski ze wschodu. Adam Werblan przybył w wojskowym mundurze. W 1945 roku miał zaledwie dwadzieścia jeden lat i wielką wolę zmieniania świata. Studiował historię i nauki polityczne, autor wielu opracowań z zakresu tych nauk. Pisał przemówienia dla Gomułki i Gierka. Po 1980 roku stopniowo marginalizowany, stał się obserwatorem życia politycznego, a stojąc poza głównym nurtem, mógł zachować dystans i wydarzenia analizować na zimno. Życiorys jego rozmówcy był zgoła inny. Karol Modzelewski należał do ludzi wychowywanych w domach peerelowskich elit, którzy potrafili się od niego zdystansować i rozpocząć walkę, początkowo o to, by system ten przybrał naprawdę ludzką twarz, a po utracie złudzeń, by go zmienić. To właśnie Karol Modzelewski wymyślił nazwę Solidarność, to właśnie Modzelewski był jednym z najczęściej aresztowanych i więzionych opozycjonistów. I to właśnie Modzelewski, po wycofaniu się z życia politycznego, stał się wnikliwym i chłodnym obserwatorem obecnego życia politycznego.
Rozmawiają więc dwaj historycy o czasach w sumie tak nieodległych, czasach, które powinniśmy dobrze pamiętać, ale z jakiś tam powodów staramy się je uprościć, nie wnikając w specyfikę tamtych czasów. Tak to już właśnie jest, że ludzie poszukują bajek, w których dominują tylko dwa kolory. Ich rozmowa burzy tę wygodną wizję, która pozwala nie zadawać trudnych pytań i umożliwia funkcjonariuszom systemu do kreowania własnej opozycyjności. Rozmowy naszych Profesorów burzą nieco nasze uproszczenia. Werblan, znając kuchnię obozu rządzącego staje się świetnym relacjonującym tamte czasy z pozycji ludzi władzy, podobnie Modzelewski wprowadza nas w meandry ówczesnego życia opozycyjnego. Całość składa się na obraz systemu, który szedł od zwycięstwa, poprzez okres zapewnień o wolności, potem okres obietnic powszechnego dobrobytu do czasów, w którym wybór mniejszego zła zamienił się w jego nieuchronny koniec.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?