
Człowiek w zderzeniu z niespodziankami losu, jego bezradność w podejmowaniu decyzji i odwieczne pytanie „co by było, gdyby było…” to motyw przewodni dwóch najnowszych opowiadań Pawła Mossakowskiego
REKLAMA
Tomek może uważać się za przegranego życiowo. Jego sława i powodzenie dawno odeszło w przeszłość. Całymi dniami upija się, przerywając libacje alkoholowe spacerami z psem. Znaleziona dawno suka jest bowiem jedynym stworzeniem, które bez zastrzeżeń akceptuje naszego bohatera takim, jakim jest. W życiu Tomka pojawiają się kobiety, ale zbyt długo nie zagrzewają koło niego miejsca. Zresztą sam zainteresowany nie lubi z kimkolwiek dzielić mieszkania, akceptując tylko towarzystwo psa. W czasie spacerów rozpamiętuje dawne życie, życie niespełnionego opozycjonisty, emigranta, wreszcie tłumacza filmowego. Wie, że nie ma już przed nim żadnej przyszłości, jednakże kiedy pewnego dnia zostaje zaproszony na lunch ze znaną top modelką, jego życie ma szansę nabrać innych barw.
Zupełnie innym mężczyzną jest Paweł. Fotografik, dawny ratownik ma koło siebie wypróbowaną i wierną partnerkę. Parę tę poznajemy, kiedy zmęczeni całoroczną pracą wybierają się na wakacje. Wycieczka z biurem podróży ma jednak pewien minus. Uczestnicy skazani są na towarzystwo zupełnie przypadkowych ludzi, a zawarte w czasie wycieczki znajomości mogą odcisnąć się na reszcie życia. Jednym słowem Paweł wpada w kłopoty- jego moralnym dłużnikiem staje się gangster. Oczywiście taka znajomość może przynieść pewne korzyści. Choćby utarcie nosa nielubianemu przełożonemu, zdobycie informacji, które mogą pomóc w karierze, lub środków na remont mieszkania. Paweł opiera się pokusie, zyskuje więc szacunek samego siebie i pewność siebie, która pozwoli mu wyjść z twarzą z zawodowych problemów.
Dwaj dojrzali mężczyźni. Obaj żyją w wielkim mieście, obaj stają wobec życiowego dylematu, obaj mają szansę odmienić swoje życie. Z jednej strony otrzymujemy więc studium alkoholizmu, jakże różne od tego, które opisywał Hłasko czy Pilch, z drugiej strony otrzymujemy studium trzymania się zasad, które jak wszyscy wiemy, zobowiązują, bowiem twarz traci się tylko raz w życiu, a samego siebie oszukać nie sposób.
Pamiętajmy o tym
