Gabriela Jatkowska
Przerwane igrzyska
Niezwykli sportowcy II Rzeczpospolitej
Gabriela Jatkowska Przerwane igrzyska Niezwykli sportowcy II Rzeczpospolitej Wydawnictwo Naukowe PWN

Dwudziestolecie międzywojenne to nie tylko czas budowania i scalania polskiej państwowości, to nie tylko próba stworzenia nowoczesnego przemysłu, ale też chwalebne lata polskiego sportu. To właśnie wtedy polscy sportowcy rozsławiali młode państwo na arenie międzynarodowej, to właśnie dzięki nim Mazurek Dąbrowskiego brzmiał na największych imprezach sportowych. Aż wstyd, że zapomnieliśmy o nich.

REKLAMA
Dziewięć nazwisk, dziewięć życiorysów. O wielu z nich statystyczny Polak przeczyta po raz pierwszy. Nic dziwnego, amsterdamski laur dyskobolistki Haliny Konopackiej, która znokautowała rywalki na pierwszych igrzyskach olimpijskich, w których wzięły udział kobiety, blednie przy wyczynach Roberta Lewandowskiego. Wszak sport jest często jedynym powodem do dumy narodów, a ile można być dumnym z wydarzeń historycznych? Czasami tylko, przy przypadkowych często okazjach, wspomina się biegi Kusocińskiego, skoki Marusarza czy walki Tadeusza Pietrzykowskiego. Chwała więc Gabrieli Jatkowskiej za tę książkę.
Co łączyło bohaterów tej książki poza tym, że osiągali sportowe sukcesy w okresie międzywojennym? Młodzi, pracowici i utalentowani. Prawdziwi sportowi pasjonaci. Ludzie, którzy robili swoje, bez dorabiania do tego pseudo patriotycznej otoczki. A przecież bohaterstwem Stanisława Marusarza czy Jerzego Iwanow-Szanjowicza można by obdzielić kilka tuzinów nam współczesnych, którzy szukają każdej okazji by podkreślić patriotyzm, jak coś świeżego i nienaturalnego. Ich postawa, jakże różna od nam współczesnych, budzić musi szacunek, a także zrozumienie dla tragizmu lat, w których żyć im przyszło.
Tak, lubimy generalizować. Męczeńska śmierć Kusocińskego często jest wykorzystywana do podkreślania bestialstwa okupanta, Stanisław Marusarz czy Iwanow-Szajnowicz jako przykłady bohaterstwa. A inni? O Erneście Wilimowskim jakoś nie chcemy pamiętać. Wszak grał on też w reprezentacji III Rzeszy, o czym lubimy pamiętać, umyka nam jednak fakt, że chciał on w ten sposób uratować uwięzioną w obozie koncentracyjnym matkę. Dla potępiających Wilimowskiego sprawa jest prosta i nie warta refleksji.
Oczywiście nie tylko smutne historie znajdziemy w tej książce. Cięta riposta, jaką z ust Marii Kwaśniewskiej usłyszał Hitler, rozśmieszy każdego ponuraka, a fakt, że nasza sportsmenka, dzięki zachowanemu zdjęciu z olimpiady, wyciągnie z obozu w Pruszkowie wielu ludzi. Jednak ta książka poświęcona jest przede wszystkim sportowi z czasów, kiedy jeszcze był on przedmiotem pasji.
Poczytajmy więc…

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?