O tym, że żyjemy w coraz bardziej złożonym i dynamicznie zmieniającym się, ale trywialnym w powszechnym odbiorze świecie, pisze się dużo. Każdego dnia poddawani jesteśmy różnym oddziaływaniom i wpływom, czasem w sposób nieuświadomiony, ale zazwyczaj skuteczny. Mało kto próbuje jednak rozumieć te procesy nie mówiąc o tym, żeby tę wiedzę systematyzować tak, aby mogła być wykorzystywana w sposób powszechny.
REKLAMA
Niedawno miałem okazję sięgnąć po książkę amerykańskich antropologów i psychologów Anthoniego Pratkanisa i Elliota Aronsona pt. „Wiek propagandy. Używanie i nadużywanie perswazji na co dzień”. Już po kilku stronach lektury dała się ona poznać jako pozycja, która na podstawie rozlicznych przykładów wziętych z życia analizuje kwestie wolności słowa, pluralizmu opinii oraz metod ich kształtowania. Autorzy pokazują stronniczość niektórych mediów, eksponowanie przez nie negatywnych aspektów różnych zjawisk, naruszanie prywatności, „urabianie” opinii społecznej ograniczające samodzielność opiniowania i decydowania przez odbiorców przekazu. Z drugiej strony, zwracają uwagę na to, jak istotna może być wolność wypowiedzi oraz dostęp do informacji. Znalazłem więc pozycję, która przedstawia szeroki repertuar oddziaływań i metody wpływu społecznego, tj. propaganda, perswazja, manipulacja, nie dla samej fascynacji tymi zjawiskami, ale po to, by rozumieć je jako proces, w wyniku którego dochodzi do zmian w ludzkich zachowaniach, postawach, emocjach czy motywacjach. A to, żeby wiedzieć, jak zachować się w różnych sytuacjach, jest wiedzą cenną i często deficytową.
Książka jest napisana prostym i żywym językiem. Zawarte w niej tezy oparte są na przykładach wziętych z życia. Nie umniejsza to jednak jej podstawowej zalety. To bogate źródło uporządkowanej wiedzy i informacji na tematy wolności słowa oraz metod kształtowania opinii we współczesnym świecie. Autorzy podjęli się trudnego zadania pogodzenia teoretycznie rozdzielnych wartości człowieka współczesnego: pragnienia do bycia dobrze poinformowanym z byciem „dopasowanym” do lansowanego modelu człowieka oraz potrzebą niezależności a akceptacji przez środowisko, w którym funkcjonujemy. Ocenić należy, że zadanie to zostało zrealizowane w sposób wyczerpujący.
Co szczególnie wartościowe, autorzy przedstawili metody rozróżniania rzetelnej prezentacji od oszustwa oraz możliwości wykorzystania tej wiedzy w praktyce. Książka jest więc swoistym manifestem rozwijania społeczeństwa obywatelskiego, ciekawego świata, czynnie zaangażowanego w sprawy publiczne i sprawującego efektywną kontrolę nad władzą publiczną oraz mediami.
Co z tego wynika? Otóż to, że dowiadujemy się, jak propaganda – tak jak jest zdefiniowana w analizowanej książce - może być mylona z trywializacją niektórych współczesnych mediów. Obydwa pojęcia prowadzą przy tym do jednakowych skutków: wypaczają i falsyfikują przekaz celem uwypuklenia danej tezy i zwiększenia w ten sposób liczby potencjalnych odbiorców przekazu. Jest to szczególnie istotne, ponieważ wiele wskazuje na to, że wiek XXI, jeszcze bardziej niż wiek XX, może być czasem nasilonej propagandy i instrumentalnego jej wykorzystywania w kształtowaniu stosunków pomiędzy państwami, narodami i innymi aktorami sceny publicznej. Dlatego bardzo wartościowe jest wykazanie przez autorów, że systematycznie wzrasta rola mediów i polityki informacyjnej w systemie bezpieczeństwa narodowego. Że media - przez to, w jaki sposób przekazują informacje - często wpływają na nasze, wydawałoby się, samodzielnie podejmowane decyzje. Konsekwencją tego zjawiska powinien być wzrost roli edukacji w zakresie dostosowania do życia we współczesnym społeczeństwie obywatelskim. Konieczność metodycznego piętnowania postaw roszczeniowych, egoistycznych i nieodpowiedzialnych oraz promowania zachowań wspólnotowych, prorozwojowych, opartych na szacunku dla myślenia. A z tego wynika, że edukacja dla bezpieczeństwa, połączona z wiedzą o złożoności i zróżnicowaniu współczesnego świata, powinna być przedmiotem obowiązkowym nie tylko dla osób kształcących się w obszarach nauk społecznych i humanistycznych, ale w systemie kształcenia powszechnego i to od najmłodszych lat.
Nie jest wielkim odkryciem stwierdzenie, że nie populizm i demagogia, ale rzetelna wiedza i informacja o świecie współczesnym, w całym jego kolorycie i perspektywach postrzegania, są warunkami osiągnięcia politycznego i gospodarczego sukcesu oraz dojrzałości obywatelskiej. Nie da się trwale budować na grząskim, zniekształconym gruncie. Grunt pod budowę musi być twardy, oparty na rzetelnej diagnozie. I o tym właśnie jest ta książka.
