Silence, Shusaku Endo

REKLAMA
A zatem jaką rolę w dziejach apostazji odegrał Sebastião Rodrigues? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć japoński pisarz Shūsaku Endō. Ale chyba każdy, kto zwątpił, zadaje sobie pytanie o sens wiary. O sens Boga.
I tak oto, dwóch portugalskich misjonarzy o japońskich imionach Okada San‘emon oraz Chūan Sawano rozmawiają o tym, dlaczego Bóg milczy. Obaj przybyli do Japonii w innej roli. Pierwszy to Sebastião Rodrigues, młody misjonarz, który poszukiwał zaginionego jezuity Cristóvão Ferreiry, ważnej postaci w dziejach chrystianizacji Japonii. A drugi to właśnie Ferreira.
Endō kreśli sylwetkę Rodriguesa jako mężczyznę delikatnego z fizjonomii o długich włosach i brodzie, o mocnym spojrzeniu, żarliwego kaznodzieję za wszelką cenę dążącego do celu, do budowy w tym kraju powszechnego kościoła, do zdobycia serc i dusz Japończyków. Ferreiry nie znamy z poprzedniego okresu. Domyślamy się tylko, że był równie żarliwy w ewangelizacji, może nawet bardziej niż Franciszek Ksawery, późniejszy święty, który ochrzcił pierwszego Japończyka z Kagoshimy o imieniu Yajiro. Ferreira urodził się wiele lat po Ksawerym, ale dzieło tego ostatniego, a zwłaszcza legenda, o tym jak bosy wędrował uliczkami Kyoto z obrazkiem Najświętszej Panny Marii, mocno zawładnęła umysłem późniejszego misjonarza. Przecież Ksawery sam osobiście ochrzcił na Malajach, a także w Chinach i w Goa ponad 30 tysięcy ludzi.
Cristóvão Ferreira podjął się zadania najtrudniejszego. Ewangelizacji Japonii. Po porażkach Ksawerego, wrogości daimów z Kyushu i samego shoguna Hideyoshiego Toyotomiego wobec chrześcijaństwa, czego przejawem było okrutne ukrzyżowanie 26 jezuitów w Nagasaki, a zatem wobec oczywistego fiaska “pokojowej” ewangelizacji (w przeciwieństwie do tej w Meksyku), rola dla Ferreiry rozpisana została pomiędzy cierpieniem, poniżaniem, bólem a w najlepszym razie obojętnością.
A jednak Ferreira nie sprostał zadaniu. Okrutnie torturowany wyrzekł się Boga. Podeptał wizerunek Chrystusa. W filmie “Chinmoku” (Milczenie) w reżyserii Masahiro Shinody, głośnego przed laty japońskiego filmowca, sceny fumi-e, czyli deptania wizerunków śwętych odgrywają ważną rolę. Chodzi o prostą czynność “wyparcia się wiary”, lecz dla Japończyków żyjących od wieków w poczuciu honoru i lojalności, takie deptanie miało wymiar nie tylko formalny. Było dowodem na nikłość Chrystusowej nauki oraz obietnicy raju i zbawienia.
Ferreira zatem wiedział, że będzieł żył w poczuciu wstydu. Wydrapał więc na ścianie swojej celi napis “Chwała Panu”, ale cierpienia nie wytrzymał. Japończycy nacinali mu żyły tuż za uszami i wieszali za kostki. Wykrwawiał się powoli. Wisiał tak przez dwa dni, nie mógł tego bólu wytrzymać, jak powiedział później Rodriguesowi i to, że prosił wtedy Boga o pomoc. Ale Bóg milczał.
Bo Bóg, jak twierdzi Endō , “postanowił cierpieć razem z nim…”
Inoue, daimo z Chikugo, miasta niedaleko Nagasaki, który znał wielu Europejczyków zaproponował jezuicie nową rolę w jego życiu: napisze traktat o szkodliwości chrześcjaństwa. Dla Japończyków, a zwłaszcza dla Shoguna miało to fundamentalne znaczenie. I Ferreira ofertę przyjął.
Sebastião Rodrigues po wielu latach dotarł do Nagasaki. Jego misją było odnalezienie jezuity. Był przy okazji świadkiem okrucieństw i eksterminacji japońskich katolików. Miał poczucie, że dokonuje czegoś ważnego. Japończykom mówił, że gotów jest na śmierć. Że oczekuje zbawienia. Mimo to unikał kontaktów z ludźmi. Szukał głównie ukrywających się chrześcjan. Towarzyszył mu Kichijiro, tłumacz, japoński katolik. I ten go zdradził. Wydał w ręcę samurajów. Tak jak Judasz, kiedyś zdradził Chrystusa. Tego Endō zwyczajnie nie ukrywa. Jest prosta relacja Rodrigues – Chrystus, Kichijiro – Judasz.
W filmowej kreacji Shinody widzimy też znane symbole i ważne gesty. W teatralnej scenie apostazji, wczesnym rankiem pieje kogut.
Obaj misjonarze spotykają się w domu Inoue. Ferreira mówi o porzuceniu kościoła, Rodrigues o tym, że słowa Jezusa muszą zakiełkować w tej nieurodzajnej dla katolików ziemii. Ferreira, że to bagno. Że Bóg go opuścił, a młody misjonarz, że to nieprawda, że jest cały czas z nim i dzieli Ferreiry cierpienie.
Nie mamy odpowiedzi na dręczące ich wątpliwości. Bo potem Japończycy wiążą Rodriguesa, nacinają mu żyły, wieszają za kostki. Takich jak on jest tam wielu. To japońscy chrześcjanie, którzy nie wyrzekli się Boga, nie podeptali Jego wizerunku.
Ferreira mówi do Rodriguesa, żeby zrobił to samo co on, że wtedy uwolni siebie od bólu. Że będzie miał żonę i dzieci, a inni cierpiący także zostaną uwolnieni. To cytat z kuszenia Chrystusa.
logo
Silence Movie 1971
Endō pomija moment, w którym pojawia się wątpliwość. Jest za to Chrystus, który mówi do Rodriguesa “podepcz mnie, po to jestem!”.
I Rodrigues depcze wizerunek Jezusa, depcze swój świat, depcze swoje cierpienie. Wie, że nigdy nie zostanie świętym. Jak Ksawery, jak japońscy jezuici z Nagasaki.
Rodrigues został nazwany Okada San’emon. Ożenił się z wdową po skazanym na śmierć pewnym katolickim samuraju. Mieszkał w Nagasaki do swojej śmierci. Miał wtedy 64 lata.
Jest w historii japońskiej ewangelizacji zapomniana postać Giuseppe Chiary, włoskiego jezuity, który wylądował na wyspie Oshima i został aresztowany w Chikūshu w roku 1643. Po torturach wyrzekł się wiary i został buddystą. Mieszkał do śmierci w Edō. Jeśli był pierwowzorem do postaci Rodriguesa, to “przeżył” Portugalczyka o 20 lat.
logo
Silence Movie 2016
Przy okazji dwóch filmów:
Masahiro Shinoda, Chinmoku, 1971
Martin Scorsese, Silence 2016