
Mimo zawirowań w regionalnej polityce, polscy przedsiębiorcy mają optymistyczne nastroje. W II kwartale tego roku aż 75 proc. firm stwierdziło, że ich sytuacja jest „bardzo dobra”. Za sprzyjającymi warunkami i pozytywnymi nastrojami powinny iść nowe inwestycje, a za tymi – powstawanie nowych miejsc pracy.
Przedsiębiorcy chwytają każdy pozytyw Wielu ekonomistów jest zdania, że nowe miejsca pracy powstają dopiero, gdy wzrost PKB osiąga przynajmniej poziom 3 proc. Ta obiegowa opinia nie zawsze jednak się sprawdza, czego dowodzą najnowsze raporty NBP. Jasno wynika z nich, że sytuacja firm na polskim rynku poprawia się, a nastroje przedsiębiorców są nie tylko dobre na chwilę obecną, ale i pełne optymizmu na przyszłość. To z kolei daje spore nadzieje na spadek bezrobocia, nawet jeśli nie duży, to systematyczny.
Jak wynika z kwartalnego raportu NBP z 21 lipca, na temat koniunktury wśród przedsiębiorstw, odsetek zadowolonych z sytuacji firm wzrósł o 2 punkty procentowe w stosunku do poprzedniego kwartału. Co jednak ważniejsze, zdaniem przedsiębiorców te dobre nastroje przełożą się na większą liczbę inwestycji i wysoką rentowność firm.
W średnim okresie nie tak optymistycznie, ale... Pozytywny wydźwięk raportu psuje tylko jeden fakt – że w perspektywie średniookresowej nastroje przedsiębiorców nie są tak dobre. NBP przewiduje jednak, że może to być jedynie przejściowa sytuacja i nie będzie miała wpływu na ogólnie optymistyczny trend zauważalny w ocenach przedsiębiorców.
Szczególnie eksporterzy spodziewają się lepszych wyników. Choć zarówno liczba nowych umów eksportowych, jak i wskaźnik umów eksportowych spadły w II kwartale 2014, to wskaźnik prognoz eksportu wzrósł aż o 4,5 punktów procentowych. Eksperci NBP w swojej analizie wskazują przy tym, że jest to możliwe m.in. dzięki stosunkowej niewrażliwości polskich firm na konflikt ukraińsko-rosyjski. Na wschód bowiem eksportują głównie firmy duże, silne, a więc i ze zdywersyfikowaną bazą odbiorców. Warto jednak pamiętać, że wiele w tej kwestii może zmienić się po wprowadzeniu embarga przez Rosję na polskie owoce.
Lepsze nastroje = więcej inwestycji Pozytywne oceny sytuacji na rynku wiążą się też, co podkreślają przedsiębiorcy, z nowymi inwestycjami. Analitycy NBP nie mają wątpliwości: inwestycji będzie nie tylko coraz więcej, ale też nakłady na nie będą rosły.
Więcej miejsc pracy do końca 2014 Nieco mniej optymistyczne prognozy średniookresowe nie wpływają też na inny, jeden z najważniejszych dla polskiej gospodarki czynników - wzrost liczby miejsc pracy. NBP jasno stawia tezę, że liczba miejsc pracy będzie rosła w III kwartale 2014 roku. Warto przy tym podkreślić, że opinie przedsiębiorców na temat zatrudnienia uległy znacznej poprawie od zeszłego roku.
Co istotne, zatrudniać mają zarówno firmy państwowe, jak i prywatne. Szczególnie aktywne w tej dziedzinie mają być firmy z zagranicznym kapitałem – to tam prognozy są najbardziej optymistyczne. Ważny jest także fakt, że poprawie uległy nastroje w wyjątkowo wrażliwej na zawirowania rynków branży: budownictwie. Po raz pierwszy w tym sektorze odnotowano przewidywany niewielki wzrost zatrudnienia. Również na rynku usług poprawiły się perspektywy odnośnie liczby miejsc pracy.
W górnictwie i energetyce będą zwolnienia Złe informacje NBP ma za to dla górników i pracowników branży energetycznej. W obu sektorach planowana jest redukcja zadłużenia, szczególnie wśród firm specjalizujących się w produkcji dóbr energetycznych – choć i tu prognozy nieco się poprawiły.

Problemy z zatrudnieniem w sektorze górnictwa nie powinny dziwić – szczególnie w firmach węglowych, w tym największej na rynku Kompanii Węglowej, niezbędne jest przeprowadzenie restrukturyzacji mającej doprowadzić do przywrócenia rentowności tych firm. Obecnie bowiem sektor węglowy boryka się z bardzo dużymi problemami, które rząd póki co rozwiązał tylko na krótką metę – odraczając Kompanii Węglowej płatność ZUS na kilka lat.
Ponownie jednak, pewien negatywny wydźwięk z tych danych nie przysłania ogólnego trendu, jakim jest poprawa prognoz zatrudnienia w przedsiębiorstwach idąca za dobrą oceną sytuacji firm i za ich optymistycznymi prognozami na przyszłość. Nawet bowiem w przedsiębiorstwach określających swoją niepewność co do przyszłości jako „wysoką”, widać rosnącą prognozę dla wzrostu zatrudnienia.

Bezrobocie spada, ale w tyle za Europą Analizy i prognozy NBP pozostają w zgodzie z danymi GUS, który podawał, że bezrobocie spadało zarówno w maju (stopa bezrobocia 12,5 proc.), jak i w czerwcu, kiedy wyniosło 12 proc., a liczba bezrobotnych spadła we wszystkich województwach. Optymistyczne prognozy z raportu NBP dotyczące III kwartału idą w parze z tymi danymi. Jak więc widać, koniunktura bardzo silnie wpływa na bezrobocie i rynek pracy - w Polsce przedsiębiorcom do tworzenia miejsc pracy wystarczą nawet lekkie, ale pozytywne bodźce gospodarcze, nie potrzebują do tego wysokiego wzrostu PKB.
I tylko jeden aspekt z analizy Narodowego Banku Polskiego nieco psuje tak dobry wydźwięk całości. Okazuje się bowiem, że mimo poprawy nastrojów i dość optymistycznych projekcji na przyszłość, nadal jeśli chodzi o perspektywy wzrostu zatrudnienia pozostajemy daleko w tyle za innymi krajami wg badania Manpower – nie tylko Azji czy Afryki, ale też Europy. Wyprzedzają nas między innymi: Rumunia, Bułgaria i Grecja. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeci i czwarty kwartał 2014 roku powinny być dobre dla polskich przedsiębiorców, a tym samym – dla nas wszystkich.

