Właściciele baru Mercato, chcą zrobić biznes w miejscu gdzie nie udało się to Magdzie Gessler
Właściciele baru Mercato, chcą zrobić biznes w miejscu gdzie nie udało się to Magdzie Gessler fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Dwójka amatorów, Włoch i polski biznesmen, robią kuchenną rewolucję najsłynniejszej polskiej restauratorce. Po dwóch miesiącach mają pełne stoliki i lepsze recenzje niż gwiazda biznesu restauracyjnego.

REKLAMA
Jeszcze niedawno na parterze kamienicy przy Pięknej 15 w Warszawie pachniało gulaszem gotowanym pod nadzorem Magdy Gessler. W kwietniu ogłosiła, że zamyka lokal wraz z kilkoma innymi restauracjami przynoszącymi straty.
Ze ściany "Masz Gulaszu" nie zdjęto jeszcze portretu restauratorki, a już agent nieruchomości przyprowadził nowych najemców. To Michał Szadkowski i Jan Poniński, współwłaściciel i menedżer Mercato, popularnego już w Warszawie baru i delikatesów z włoskimi specjałami. Zachęceni sukcesem pierwszego lokalu, szukali miejsca na kolejny. Skorzystali na wyprowadzce Masz Gulasz.
Przy dorobku Magdy Gessler załozyciele Mercato: Mateusz Willmann, Franco Leone i Michał Szadkowski to amatorzy
Przy dorobku Magdy Gessler załozyciele Mercato: Mateusz Willmann, Franco Leone i Michał Szadkowski to amatorzy fot. Magdalena Górfińska/ Mercato
– Nie boicie się, że w tym miejscu zamkniecie interes jak poprzednicy? –pytam Michała Szadkowskiego. W tym lokalu była już kawiarnia, knajpa z kubańskim jedzeniem i cygarami oraz gulasze Gessler. Wszystko przepadło z kretesem.
– Trzeba chwycić byka za rogi. Chociaż otworzyliśmy się w czasie wakacji, to już wiem, że to sukces. Ludzie zaczęli tu przychodzić – odpowiada właściciel przybytku. W chwili gdy rozmawiamy zajęte są dwa stoliki, ale jest jeszcze przed południem, za godzinę, miejsce zapełnia się pracownikami sąsiednich biur.
Magda Gessler
restauratorka

Ze względu na fundamentalne różnice w filozofii prowadzenia restauracji dzielące mnie i moich partnerów biznesowych rezygnuję z udzielania mojego nazwiska i wizerunku następującym restauracjom: AleGloria w Warszawie, Biała Gęś w Warszawie, Krokodyl w Warszawie, Trattoria Bellini w Warszawie, Polka w Warszawie, Polka w Łodzi, Marcello w Łodzi, Marcello w Krakowie oraz Restauracja Wentzl w Krakowie. Rewolucje na własnym podwórku uważam za rozpoczęte. :)

wypowiedź z Facebooka
Najlepsze jest to, że przy Gessler Szadkowski i wspólnicy to właściwie amatorzy. Jeszcze 6 lat temu był wziętym biznesmenem z branży przemysłowej. Wraz ze szwajcarskimi wspólnikami był właścicielem fabryki wymienników ciepła. Kupowały je największe firmy w Polsce: KGHM, rafinerie, zakłady chemiczne. W 2009 roku Szadkowski sprzedał udziały w biznesie inkasując okrągłą sumkę. Jak mówi, kilka lat odpoczywał po ciężkiej pracy, a teraz… szuka sposobu na zagospodarowanie wolnego czasu.
– Lubię dobrze zjeść i tak jak wielu Polaków cenie prostą kuchnię włoską. Kiedyś poznałem Franco Leone, znanego w polskiej branży gastronomicznej i hotelarskiej importera włoskich specjałów. Zaproponowałem, żebyśmy otworzyli delikatesy i bar z prostym menu – opowiada przedsiębiorca. W biznesie jest jeszcze trzeci udziałowiec Mateusz Wilmann.
Pierwsze Mercato powstało rok temu przy ulicy Próżnej. Przyjęło się. Na portalu Gastronauci.pl recenzenci wystawiają mu cztery gwiazdki, "Masz Gulasz" Gessler miał trzy i pół. W ciepłych słowach o włoskim barze wyraził też Maciej Nowak. Wokół Mercato zrobiło się sporo szumu. Są też i krytyczne opinie: że obsługa jest zagubiona i słaba, porcje niewielkie, a menu napisane na ściennych kafelkach zbyt małymi literami.
Magda Gessler musiała zamknąć niedochodową knajpkę Masz Gulasz. Został po niej tylko portret właścicielki.
Magda Gessler musiała zamknąć niedochodową knajpkę Masz Gulasz. Został po niej tylko portret właścicielki. Maszgulasz.pl
Szadkowski i wspólnicy wierzą w powodzenie kulinarnej rewolucji. Byłby to prztyczek w nos gwiazdy TVN. Jesienią zobaczymy kolejną odsłonę jej show „Kulinarne rewolucje”. Magda Gessler słynie z tego, że często złośliwie i nie przebierając w słowach poucza innych restauratorów jak prowadzić biznes. Teraz może się okazać, że trójka gastronomicznych amatorów może wytknąć błędy gwieździe TVN.
Mercato to nie „ą ę” i rozbujane, pretensjonalne menu ze „śledziami pod pierzynką” „lodami infuzjowanymi zapachem whisky”. Włoskie wina osobiście wybierał i kupował Franco Leone. Właściciele baru chwalą się przywożonym samolotem świeżym serem mozarella di bufala, produkowanym z mleka bawolic. Rarytas to makaron z La fabrica della pasta di Graniano. Od 300 lat wyrabia go w sposób tradycyjny rodzina Mocciów, zamieszkałych pod Neapolem.
– Dlaczego jedne miejsca świecą pustkami, a w innych biznes kwitnie? Nie wspominając o dobrym jedzeniu, bo to podstawa, wszystko zależy od zaangażowania właściciela. Jeśli włoży w biznes serce, pasję, będzie prawdziwie gościnny i uczciwy, to klienci to docenią – mówi współwłaściciel Marcato.