
Wciąż trwa polsko - niemiecki spór o płacę minimalną, a na horyzoncie rysuje się już kolejny problem dla polskiej dyplomacji i ministerstwa gospodarki. Są nim jednolite opakowania papierosów. Nawet 70% produkowanych w Polsce papierosów trafia na eksport, wszystko co może za granicą mieć negatywny wpływ na ich sprzedaż, może mieć negatywny wpływ na miejsca pracy i przychody podatkowe w Polsce.
Wielka Brytania wprowadza u siebie jednolite opakowania papierosów. Jednocześnie przedstawia ich projekt dla całej Unii Europejskiej. Dzieje się mimo trwającego w gabinecie Davida Camerona sporu na ten temat.
Brytyjski The Telegraph podaje cytując Philipa Hammonda - ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, że jednolite opakowania doprowadzić mogą do wzrostu szarej strefy, sprzedaży papierosów z przemytu i zmniejszenia przychodów podatkowych Zjednoczonego Królestwa.
Wg źródeł dziennika szef dyplomacji ostrzega brytyjski gabinet przed pochopną decyzją, która jego zdaniem może być groźna dla brytyjskiego budżetu. Hammond jednocześnie zachęca, by przyjrzeć się i wyciągnąć wnioski z wprowadzenia tzw. plain packaging w kilku krajach na świecie. A wnioski nie muszą nastrajać optymizmem.
Australia, która jest światowym pionierem w tej kwestii, wprowadziła jednolite opakowania, podwyższyła akcyzę o 25 proc. i liczyła na spadek konsumpcji o 6 proc. Efektem był pierwszy od ponad dekady wzrost konsumpcji tytoniu i rozkwit nielegalnego handlu papierosami.
Plain packaging ma działać na palaczy, szczególnie tych młodych, wywołując negatywne skojarzenia. Brak identyfikacji marki (nazwa producenta napisana jest niewielką czcionką), mało atrakcyjne kolory opakowań, drastyczne zdjęcia pokazujące zdrowotne konsekwencje palenia mają uczynić ten nałóg możliwe nieatrakcyjnym.

Idea szczytna, ale życie pokazuje swoje. Dane ostrzegają, że na wprowadzeniu jednolitych opakowaniach zyskać mogą przemytnicy i producenci podróbek. Brytyjski projekt ustandaryzowania opakowań papierosów został przedstawiony też Unii Europejskiej. Popiera go Irlandia i Francja. A co na to polska strona?
Polska jest największym producentem gotowych wyrobów tytoniowych i wiceliderem pod względem uprawy tytoniu w całej Unii Europejskiej. Nie dziwi więc, że Janusz Piechociński zdecydowanie zaprotestował w tej sprawie. W opinii Ministerstwa Gospodarki takie jednolite opakowania nie są zgodne z ideą swobodnego przepływu towarów w Unii Europejskiej. Między innymi dlatego, że pozbawienie producentów znaków towarowych spowoduje, że nie będą mogli oni wejść na nowe rynki i konkurować z producentami lokalnymi, którzy takich ograniczeń nie posiadają.
Grzegorz Byszewski, ekspert Pracodawców RP, potwierdza zagrożenia: – Pomysł Irlandii i Wielkiej Brytanii wzbudził duży niepokój wśród polskich przedsiębiorców, w tym przede wszystkim produktów tytoniowych. W Polsce już teraz mamy problem z ogromną skalą szarej strefy, wynoszącą ok 14% w segmencie papierosów i ponad 60% w segmencie tytoniu do palenia, a doświadczenia australijskie dowiodły tego, czego się obawiamy – że jednolite opakowania, znacznie łatwiejsze do podrobienia, zwiększają odsetek nielegalnych produktów będących w obrocie.
Grzegorz Byszewski, Pracodawcy RP
Czy standaryzacja opakowań może w przyszłości hipotetycznie dotyczyć też innych produktów, potencjalnie szkodliwych, takich jak niezdrowa żywność, alkohol? Grzegorz Byszewski nie wyklucza takiej opcji:
– Oczywiście istnieje zagrożenie, że pomysł standaryzacji opakowań zostanie przeniesiony czy też wprowadzony w segmentach produktów uznawanych za używki. Wydaje się, że dzisiaj jesteśmy od tego daleko, ale jest to teoretycznie możliwe.
Grzegorz Byszewski, Pracodawcy RP
Spadek legalnej sprzedaży papierosów uszczupliłby państwowy budżet o dochód z akcyzy. Nasz kraj w sprzeciwie wobec wprowadzenia jednolitych opakowań w UE wspierają Czesi, Hiszpania, Włochy, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Bułgaria i Grecja.
