
Ratowanie Stoczni Gdańskiej było jednym z największych wyzwań pierwszej kadencji Donalda Tuska. Ukraiński inwestor ISD dostał od państwa 140 mln zł pomocy publicznej w zamian za wdrożenie planu naprawczego. Ale wywiązał się tylko z jednego z czterech postawionych przed nim warunków.
Według raportu NIK, który poznała "Rzeczpospolita" część pomocy publicznej wydano niezgodnie z przeznaczeniem, a inwestor wywiązał się tylko z jednego spośród czterech przyjętych w umowie kluczowych zobowiązań. Plan przygotowany przez inwestora ukraińskiego i zatwierdzony przez Komisję Europejską, wcielany w latach 2009-2013, poza utrzymaniem miejsc pracy nie został zrealizowany - uważa NIK.
