
Wynajmę: 30 metrów, standard podwyższony, lokalizacja-marzenie, a do tego w atrakcyjnej cenie. Takich ogłoszeń nie brakuje, tak jak osób, które wolą wierzyć w zamki na piasku obiecywane przez cwanego agenta nieruchomości niż pójść po rozum w głowie. Finał historii też jest dobrze znamy – kilkaset złotych mniej w portfelu i zszargane nerwy. Bywamy naiwni, ale dlaczego przepisy prawne nas w takiej sytuacji nie chronią?
Scenariusz jest stary jak świat: fałszywa agencja nieruchomości wystawia nieprawdziwe ogłoszenie wynajmu mieszkania i czeka aż kolejni naiwni złapią haczyk. Długo czekać nie muszą, atrakcyjna oferta i wiara w wymarzone lokum w niskiej cenie sprawia, że przyszły najemca traci czujność i daje się schwytać w sieci nieuczciwego pośrednika. Na forach internetowych roi się od skarg wkurzonych wynajmujących mieszkania.
Kamil Jakubowski, oszukany przez agencję nieruchomości
Takich jak Kamil jest każdego dnia znacznie więcej. I tak jak zdecydowana większość oszukanych, machnął ręką, bo na komendzie mu powiedzieli, kiedy chciał sprawę zgłosić, że gra jest niewarta świeczki.

Prawo sobie, praktyka sobie Oficjalnie jednak chroni nas zapis Kodeksu Karnego:
Kodeks Karny Art. 286. § 1
Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd (…), podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."
Policja nie komentuje sytuacji, jaka spotkała naszego czytelnika, ale otrzymujemy w odpowiedzi krótki instruktarz postępowania od mł.asp. Dawida Marciniaka:
mł.asp. Dawid Marciniak
Możemy zgłosić sprawę samodzielnie, ale najlepiej zebrać kilka osób oszukanych przez tego samego cwaniaka i wtedy zgłosić sprawę organom ścigania. Jeśli dałeś wpuścić się w maliny, nie zwieszaj nosa na kwintę i nie daj sobie wmówić, że sam prosiłeś się o kłopoty. – Często odpuszczamy, ale w takiej sytuacji powinniśmy złożyć zawiadomienie odpowiednim organom. Mamy do tego prawa i powinniśmy z tego korzystać – radzą eksperci z Warszawskiego Stowarzyszenia w Obrocie Nieruchomościami.
Agent nieruchomości – tego zawodu Polacy nie lubią Bycie agentem nieruchomości nie jest łatwą robotą. Polacy, za sprawą afer nagłośnionych medialnie, w których szwarccharakterem jest agent nieruchomości a poszkodowanym klient, zdążyli umieścić zawód na czarnej liście najmniej lubianych profesji.
Piotr Mościcki, właściciel agencji nieruchomości, wieloletni agent nieruchomości
Wizerunek uczciwego i wykwalifikowanego agenta cierpi jeszcze bardziej, od kiedy zawód został uwolniony. Od początku 2014 roku, żeby pracować w zawodzie nie trzeba już posiadać licencji ani przechodzić trudnych egzaminów. Na poluzowaniu regulacji skorzystali przede wszystkim nieuczciwi pośrednicy, węsząc w tym szansę na łatwe pieniądze i psując tym samym opinię całej branży.
Piotr Mościcki z agencji nieruchomości Mościcki Nieruchomości
Nie tylko wynajmujący patrzą spod byka na pośredników. Powszechna niechęć panuje też wśród właścicieli nieruchomości, którzy coraz częściej zamieszczają ogłoszenia, które już na wstępie sygnalizują, że nie życzą sobie pośrednictwa biur nieruchomości. Ogłoszenia: "sprzedam/wynajmę, ale agencjom dziękuję" – występują już mniej więcej w co drugim ogłoszeniu tego typu.
Napisz do autorki: [email protected]
