
Kolekcja „Kobiece piękno” ma zwalczać negatywny obraz kobiecego ciała. Na fotografiach widzimy przedstawione nagie kobiety w otoczeniu przepięknej przyrody. Jednak kopenhascy policjanci mieli wątpliwości, co do przyzwoitości prac fotografki Mathildy Grafström.
Wystawy nie będzie Artystka zaplanowała wyświetlenie kolekcji zdjęć na jednym z kopenhaskich placów, jednak policja odmówiła jej pozwolenia. Stwierdzono, że zdjęcia są „obraźliwe”, szczególnie w kontekście pokazywania ich w tak publicznym miejscu.
Wydaje się jednak, że artystka miała zupełnie inny przekaz, niż obrażanie kogokolwiek. – Zrobiłam moje zdjęcia, aby pokazać młodym kobietom, że są piękniejsze, niż myślą. Pokazuję kobiecie, że jest piękna i w ten sposób mogę pomóc jej zaakceptować siebie – słowa fotografki przytacza „Daily Mail”.
Nasze podwórko Jest to niezwykle ciekawe w zestawieniu z polską rzeczywistością i kontrowersjami wokół "pornosztuki" we Wrocławiu. Przed kilkoma tygodniami pozycja teatralna pod tytułem „Śmierć i dziewczyna” stała się prawdopodobnie najgłośniejszą sztuką tego sezonu. Na scenie miała pojawić się para uprawiająca seks „na żywo”. – Nie dopuścimy do tego spektaklu. Nie pozwolimy na urąganie Bogu i jego prawu! Nie pozwolimy na łamanie prawa i konstytucji, znieważanie kobiet i pornografię! – grzmieli przeciwnicy spektaklu, o czym pisaliśmy w naTemat.
Ciekawe, czy z podobnym odbiorem spotkałaby się u nas wystawa duńskiej fotografki. Nie jest to co prawda seks, ale także nagość, która ewidentnie nie spodobała się kopenhaskim policjantom. Było to przekroczenie pewnych granic? Zapewne każdy z nas ma na to swoją odpowiedź.
Napisz do autorki: [email protected]
źródło: "Daily Mail"
