
Wśród naszych czytelników nie ma chyba osoby, która choć raz w życiu nie zrobiła zdjęcia. Lada dzień rusza Euro, chwilę później zaczną się wakacje. To idealna okazja do tego, żeby "napstrykać" sobie dziesiątki, a nawet setki pamiątek. Warto jednak, by ilość nie była ważniejsza niż jakość. Powinny być przede wszystkim fajne i wysokiej jakości. Jak zrobić dobre zdjęcia? Wbrew pozorom do tego wcale nie potrzeba sprzętu za kilka tysięcy. - Chodzi o to, żeby robić dobre zdjęcia, a nie mieć drogi aparat - mówi naTemat zawodowy fotograf, Paweł Berkolec.
Wśród wielu osób, które zastanawiają się nad zakupem ewentualnego aparatu panuje przekonanie, że wystarczy kupić lustrzankę i sprawa załatwiona. Bo przecież zwykła kompaktowa cyfrówka, która mieści się w kieszeni jest "słaba". Drogi aparat, więc i zdjęcia same z siebie będą świetne.
No właśnie, ale jak w ogóle zrobić dobre i fajne zdjęcie? Wszystko zależy od aparatu, nawet najzwyklejszego za "kilka stówek". - Kluczem jest zrozumienie sprzętu. Może to zaskakujące, ale nieocenione jest… czytanie instrukcji. Tam naprawdę dokładnie krok po kroku jest opisane, jak ustawić aparat na zdjęcie portretowe, jak na krajobrazowe itd. Każda opcja jest wyczerpująco wyjaśniona - zachęca Paweł Berkolec.
Jak powinni "pstrykać" ci, którym już się uda wnieść aparat? - Warto robić zdjęcia, na których coś będzie się działo. Świetnym momentem będzie zrobienie zdjęcia po strzeleniu bramki - radzi fotograf. Wbrew pozorom nie chodzi jednak o próbę uchwycenia tego co dzieje się kilkadziesiąt metrów dalej na murawie. - Skupić się na kibicach, którzy się cieszą, machają szalikami, skaczą. Zrobić zdjęcie pomalowanemu, szczęśliwemu fanowi kilka rzędów obok. Ewentualnie całej panoramie stadionu - wyjaśnia Berkolec.
Za stary by fotografować premiera? Donald Tusk przedłuża wiek emerytalny, jego kancelaria zwalnia fotografa CZYTAJ WIĘCEJ
Nie warto także na siłę korzystać z przybliżenia, bo może skończyć się to utratą jakości. - Jeżeli jesteśmy w stanie zrobić dobre zdjęcie bez zooma, to nie warto używać go na siłę. Obiektyw staje się gorszy, spada światło. Nie można oczywiście powiedzieć, żeby unikać zooma całkowicie. Przy dobrym oświetleniu nie będzie tragedii. Należy pilnować się za to wtedy, gdy jest nieco ciemniej - przestrzega Paweł Berkolec.
Jednym z najczęstszych błędów jest także nadmierne używanie flesza, robiąc zdjęcia na stadionie czy koncercie. A to w wielu przypadkach bardziej szkodzi, niż pomaga. - Ludzie nie są wystarczająco blisko miejsca, żeby flesz, którego używają pomógł i wystarczająco oświetlił gwiazdy, które chcemy uwiecznić - tłumaczy fotoreporter. Koniec końców na zdjęciu będziemy bardzo dobrze widzieć osoby dwa rzędy przed nami, ale słabo to, co faktycznie chcemy sfotografować. - Warto wyłączyć flesza i zwiększyć czułość - dodaje.

