
Od kilku dni w internecie wrze. Polska Izba Książki chce podać Chomikuj.pl do sądu. Ci nie pozostają dłużni. Co ciekawe, pozew ze strony serwisu w sądzie leży już ponad dwa miesiące.
Polska Izba Książki w zeszłym tygodniu oznajmiła, że pozwie Chomika, serwis umożliwiający wymianę plików. Spekulowano, że Chomikuj.pl odpowie tym samym. Okazuje się, że nie musi. Serwis pozew złożył już 23 kwietnia. Jak czytamy w komunikacie prasowym, pierwsza rozprawa zaplanowana jest na początek sierpnia.
Zdaniem właścicieli strony, to dużo zmienia. Bo nie stawia ich na pozycji "pozwanych", którzy pozwem odpowiadają. Utrzymują, że od lat Chomikuj próbuje nawiązać współpracę z Izbą.
Piotr Hałasiewicz
rzecznik Chomikuj.pl
Piotr Hałasiewicz broni Chomika mówiąc, że działa on legalnie, nie popiera piractwa, a to zjawisko to nie ich wina. Zaznacza, że Chomikuj.pl współpracuje z wydawcami, odpowiada na każde zgłoszenie podejrzanej dystrybucji, stwarza wydawcom możliwość identyfikacji swoich treści "wrzuconych" na Chomikuj.pl. Uważa, że pozew PIK-u to odwrócenie uwagi od nieudolności wydawców w walce z piractwem.
O "Chomiku" i jego historii przeczytasz tu: Chomikuj.pl: chomik, który w kilka lat wyrósł na wielkiego gryzonia. Wydawcy chcą, żeby serwis zniknął z internetu
Piotr Hałasiewicz
rzecznik Chomikuj.pl
A Izba dysponuje pokaźną listą zarzutów. Przekonuje, że Chomikuj.pl jest szkodliwy, naraża wydawców na straty, propaguje piractwo i utrudnia walkę z nim. Niechęć z obu stron jest tak duża, że polubownie nie da się tego załatwić. Co ciekawe, Polska Izba Książki tłumaczy, że próby porozumienia z Chomikuj.pl spełzły na niczym, bo wtedy nie było jeszcze zamieszania wokół ACTA. Problem ochrony własności i praw autorskich nie był wówczas zdefiniowany do końca.