
Pajączek to jeden z symboli lat 90-tych - elektroniczny gadżet miał leczyć, ale stał się memem na długo przed rozpowszechnieniem się internetu. Telewizyjna reklama również wryła się głęboko w pamięć, a piszczący dźwięk urządzenia nadal wywołuje ciarki na plecach. Niektórzy rodzice tylko straszyli, że jak będziemy się garbić, to kupią nam Pajączka. Inni naprawdę wydawali spore pieniądze na ten wynalazek. Po latach sprawdzamy, czy rzeczywiście zlikwidował wady postawy u pechowców, którzy musieli go nosić na plecach.
Pajączek, który był jednym z hitów Telezakupów Mango Gdynia, działał na zasadzie odruchu Pawłowa. Kiedy dziecko nosiło te wymyślne elektro-szelki i zgięło plecy - wydawał przeszywający uszy dźwięk, więc trzeba było się wyprostować. Nie był to przyrząd stricte leczniczy, ale urządzenie do tresury, który miało nauczyć pociechę siedzieć i chodzić prosto. Inaczej cała okolica słyszała, że dziecko się garbi.
Czy Pajączek to bubel? Nie, to nie będzie kolejny tekst napisany z nostalgii za latami 90-tymi pod hasłem "Kiedyś to było...", ale artykuł o tym czy Pajączek to pic na wodę, a raczej na plecy. Nie wiem tego z autopsji, bo choć się teraz garbię, to cieszę się, że moi rodzice nie wpadli na pomysł sprezentowania mi tego ustrojstwa. Wśród rówieśników też nikt nie paradował z piszczącymi szelkami. Jednak dwóch moich młodszych znajomych miało tę wątpliwą przyjemność.
Telezakupy miały to do siebie, że sprzedawały sprzęt medyczny bez potrzebnej recepty czy konsultacji z lekarzem. Rodzice kupowali go więc w ciemno, zachęceni reklamą z fotorealistyczną na owe czasy grafiką 3D. Pajączek był na tyle bezpieczny, że raczej nie dało się nim skrzywdzić dziecka - przynajmniej fizycznie. – Nosiłem go nie z polecenia lekarza, ale przewrażliwienia rodziców na punkcie zdrowego kręgosłupa. Jako dziecko nie siedziałem przy komputerze zbyt wiele, bo miałem sporo ruchu, więc nigdy nie miałem problemów z kręgosłupem – mówił mi obecnie 21-letni Filip. Pajączka nosił, gdy był 3 razy młodszy.
Filip
Filip przyznaje, że i tak się garbi. – Nie wiem, czy jest jakiś sens nosić to przez kilka miesięcy, gdy ma się 7 czy 8 lat. No, ale kto by to nosił np. do gimnazjum? Jakby nie patrzeć człowiek rozwija się również jako nastolatek, więc dla mnie te Pajączki to jakaś pomyłka – dodaje z uśmiechem.
– Rodzice kupili mi Pajączka, bo miałem wystające łopatki. I mam je nadal, choć trochę pomógł mi wyprostować plecy – tłumaczy mi 28-letni Oskar. – Pajączek jednak nie spełniał swojej roli, bo pikał nie wtedy, gdy faktycznie się garbisz na plecach, ale wtedy, gdy wysuwasz ręce do przodu – tłumaczy.
Oskar
Oskar nosił Pajączka przez niemal rok, ale w końcu go cisnął w kąt i powiedział rodzicom, że go zgubił.
Jednak nie wszyscy mają takie miłe wspomnienia: słyszałem historię o dziewczynie, która była tak gnębiona w szkole przez noszenie Pajączka, że musiała się przeprowadzić do innego miasta. Znalazłem też na forum wizaz.pl osobę, której Pajączek pomógł.
Nuk_Nulla
Pajączek - memy i II Generacja Pamięć o tym urządzeniu jest ciągle żywa, a filmik jest dowodem na to, że i w XXI wieku wideo wywołuje podobne reakcje. Znalazłem nawet ogłoszenie, ale niestety urządzenie-relikt poszło za 25 zł.


Memy powstają do tej pory, a hasło "Nie garb się, jest Pajaczek!" nadal pozostaje w użyciu.

Kilka lat temu naukowcy ulepszyli Pajączka i wypuścili jego II generację - z bonusowym paskiem, który dodatkowo przypomina o wciągnięciu brzucha. Już bardziej sztywnym chyba być nie można.
Pajączek może pomóc, ale trzeba go nosić w odpowiednim wieku Specjalista z Wrocławia przyznał mi, że Pajączek nie jest jedynie chwytem marketingowym. Może przynieść zadowalający efekt, o ile ma się silną wolę.
Dr n. med. Leszek Kokoszka
Ortopeda
I jak się okazuje moi znajomi nosili pikające szelki w nieodpowiednim wieku. Możliwe, że gdyby wtedy ich rodzice skonsultowali się z lekarzem - nie mieliby teraz wad postawy.
Dr n. med. Leszek Kokoszka
Ortopeda
Niestety, gdy ma się 20 lat i więcej - nie można już nic zrobić z krzywym kręgosłupem. Dr Kokoszka zapewnia, że deformacja może się jednak pogłębić pod wpływem otyłości lub braku aktywności fizycznej.
Pajączka da się oszukać Wady postawy to choroba cywilizacyjna. Człowiek biologicznie nie jest przystosowany do obecnego, siedzącego trybu życia. My po prostu lubimy ruch. – Z założenia Pajączek ma wyrabiać nawyk prawidłowej postawy, ale jest to równocześnie jego największa wada – przyznaje dr n. med. Piotr Kaczmarek, fizjoterapeuta z Rehasport Clinic.
Dr n. med. Piotr Kaczmarek
Fizjoterapeuta
Tymczasem, według jednego z ostatnich badań 90 procent gimnazjalnej młodzieży ma wady postawy. Czyżby jedynym remedium na epidemię garbienia się był Pajączek III Generacji?
