
Edward Mandell House był amerykańskim dyplomatą i pozostającą w cieniu prawą ręką prezydenta USA Woodrowa Wilsona. Jego wkład w odzyskanie przez Polskę niepodległości, choć jego postać jest kompletnie nieznana. Discovery Channel 11 listopada pokaże dokument zatytułowany "Pułkownik House".
– To postać, która może być niezwykle interesująca dla Polaków, ale poza wąskim gronem historyków jest zupełnie nieznana – mówi w rozmowie z naTemat Jacek Stawiski, dziennikarz TVN24 i historyk. Jest narratorem dokumentu i osobą, która przeprowadziła wywiady z żyjącą rodziną House'a. To za sprawą amerykańskiego dyplomaty Wilson włączył do swojego programu politycznego dla Europy kwestię odbudowy Polski.

USA nie od razu przyłączyły się do I WŚ Nawet jego polska strona na Wikipedii poświęca mu dosłownie kilka zdań. Tymczasem to on opracował pakt Ligi Narodów i przekonał Wilsona do zaangażowania się w "Wielką Wojnę". Obecnie trudno nam to sobie wyobrazić, ale wtedy Stany Zjednoczone wzbraniały się przed mieszaniem się w sprawy zagranicznych konfliktów. W 1917 roku ich udział przechylił szalę zwycięstwa na korzyść aliantów.
Jacek Stawiski
Dziennikarz, historyk
Po stu latach koło się zamyka. Obecnie widać wyraźne zmęczenie zaangażowaniem zewnętrznym. – I kto wie, czy nie wrócimy do sytuacji z czasów następujących po I Wojnie Światowej: izolacjonizmu. To już jednak inna historia. W działalności House'a ogniskowały się napięcia w polityce amerykańskiej znane nam do dziś.

Co ciekawe - pułkownik House wcale nie był wojskowym. Tytułowano go tak ze względu na szacunek i znaczenie w w amerykańskiej dyplomacji. Nie wpadł jednak sam na pomysł pomocy w odbudowaniu nieistniejących państw - w tym Polski. Nasz kraj wcale nie musiał wrócić na mapę świata.
Paderewski - muzyk, który uratował swój naród O wsparcie House'a poprosił światowej sławy kompozytor Ignacy Paderewski. Wybrał się z misją do Stanów Zjednoczonych, a po wojnie stał się premierem i dalej przyjaźnił się z "pułkownikiem". Ufundował House'owi nawet pomnik, który stoi w Parku Skaryszewskim w Warszawie. Wielu z nas przez lata mijało ten obiekt, ale czy wiedzieliśmy jak ważną osobistość reprezentuje?
Jacek Stawiski
Dziennikarz, historyk
Jednym z warunków pokoju w Traktacie Wersalskim było właśnie przywrócenie Polski. – Kiedy patrzymy na to sto lat wstecz, to możliwe, że Polska powstałaby bez poparcia USA, ale stosunkowo późne zaangażowanie amerykańskie pozwoliło wygrać wojnę i właśnie to przyczyniło się do poważnego potraktowania kwestii naszego kraju. Odbudowa Polski stała się nieodwracalna – dodaje.

Tego nie dowiesz się na lekcji historii Stosunkowo niedawno mogliśmy na nowo odkryć tak istotne postacie. U House'a zbiegały się nitki amerykańskiej i europejskiej dyplomacji. Był sternikiem, "drugim Wilsonem", który reprezentował Stany po obu stronach światowego konfliktu. Czemu prawie nikt już o tym nie pamięta?
Stany szybko się wycofały z Europy i niejako nie dokończyły swojego zaangażowania w sprawy Starego Kontynentu. – Tempo wydarzeń po odzyskaniu niepodległości również mogło przyczynić się do tego, że postać House'a odeszła w zapomnienie. W dokumencie jednak pokazujemy jak w 1926 roku Polacy w spektakularny sposób podziękowali Amerykanom za pomoc żywnościową, medyczną i ekonomiczną – wyjaśnia Jacek Stawiski.
Jacek Stawiski
Dziennikarz, historyk
Dokument "Pułkownik House" opowiada nie tylko o tytułowej postaci, ale i kontekście I Wojny Światowej. Film stanowi wartościowe uzupełnienie naszej wiedzy o odzyskaniu przez Polskę niepodległości, ale dzięki archiwalnym zdjęciom i rozmowom z prawnukami dyplomaty - nie jest zwykłym dokumentem historycznym.

Premiera filmu na Discovery Channel - 11 listopada o 11:00.
