
"Nasza warta dobiegła końca" – aktorka wcielająca się w rolę Daenerys pożegnała się z serialem i fanami w pełnych emocji słowach. Za nami finał jednego z największych przedsięwzięć w popkulturze. "Gra o tron" była emitowana przez 9 lat i kosztowała miliony dolarów.
"Szukałam słów, by napisać ten post, i zdałam sobie sprawę, że nie jestem w stanie wyrazić, jak dużo znaczył dla mnie ten serial i rola Dany" – tłumaczy odtwórczyni postaci Daenerys, Emilia Clarke. Przypomnijmy, że młoda aktorka miała wylew w czasie kręcenia serialu.
"Co do was drodzy i niezwykli fani, należą wam się ogromne podziękowania za cierpliwe obserwowanie tego, co zrobiliśmy z postacią, która była w sercach wielu jeszcze zanim przywdziałam tę platynową perukę. Bez was nie byłoby nas. A teraz nasza warta dobiegła końca" – zakończyła nawiązując do Nocnej Straży.
Z serialem i fanami pożegnała się też Sophie Turner, czyli Sansa Stark. "Sanso, dziękuję ci za to, że nauczyłaś mnie wytrwałości, odwagi i czym jest prawdziwa siła. Dziękuję za to, że nauczyłaś mnie być dobrą i cierpliwą i kierować się miłością" – napisała na Instagramie obecnie 23-letnia aktorka. Kiedy zaczynała pracę na planie miała zaledwie 10 lat. Niedawno wyznała, że cierpi na depresję.
Aktorka wspomniała też pozostałych członków ekipy, którym zawdzięcza "najlepsze lekcje życia i warsztatu aktorskiego, jakie kiedykolwiek mogłaby sobie wymarzyć". Fanów Turner pozostawiła ze słowami podziękowania za "zakochanie się w tych bohaterach i wspieranie serialu aż do końca" – Turner przyznała, że będzie jej tego brakować najbardziej na świecie.
9-letnia przygoda z serialem dobiegła końca. Kto wygrał tytułową "Grę o tron"? Tego dowiecie się z ostatniego odcinka, który podzielił fanów lub tego artykułu ze streszczeniem.
