
Koncert Dody w Białymstoku przejdzie do historii jako gest odwagi i solidarności z osobami LGBT. Jej tęczowa kreacja była szeroko komentowana i podziwiana w internecie. Plany na koncert były jednak jeszcze bardziej śmiałe. W internecie pojawił się zarzut cenzury pod adresem Polsatu.
Dla niektórych już sama kreacja była przesadą. Czy mieszkańcy Białegostoku nie mają prawa do chwili relaksu i zabawy bez LGBT? Niedługo, gdy otworzymy lodówkę zaatakuje nas tęczowa flaga! Opamiętajcie się!" – napisała posłanka PiS. Ciekawe jakby zareagowała, gdyby Doda zrealizowała cały plan?
"Niestety to pokazuje jak bardzo pisowską telewizją stał się teraz Polsat. Szkoda też jednak, że Doda uległa cenzurze i zgodziła się zrezygnować z bardziej czytelnego przekazu tylko po to aby nie stracić kontraktu" – poinformował mnie administrator forum.
O Polsacie rzeczywiście w ostatnim czasie zwykło się mówić, że sprzyja PiS i zaszła tam "dobra zmiana". Stąd plotka wydawała się prawdopodobna... i jest w niej ziarnko prawdy. Doda faktycznie chciała zaprosić osoby LGBT, ale nie udało się tego zrealizować z innego powodu.
