
Jednym ruchem, wprowadzając kompleksową reformę, Kościół katolicki może doprowadzić do porządku swój majątek i zakończyć dyskusję o swoich pieniądzach. Niejasne kwestie finansów parafii i diecezji od zawsze były bowiem w Polsce główną bronią przeciwników Kościoła.
Niedawno pisaliśmy o tym, że brak przejrzystości jest jedną z przyczyn kłopotów finansowych Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych. Teraz dowiadujemy się, że polski oddział KK może wprowadzić u siebie rewolucyjne zmiany, dzięki którym mogą wybić z rąk oręż swoich przeciwników. "Rzeczpospolita" wymienia co ma się zmienić:
Już jutro na Jasnej Górze hierarchowie będą dyskutowali nad tym dokumentem. Najważniejszą zmianą dla samego Kościoła ma być wprowadzenie odrębnych instytucji – menadżerów czy doradców, którzy zajmą się majątkiem oddanym im w zarządzanie. Dla parafian także może sporo się zmienić, np. biskupi zamierzają walczyć z cennikami za chrzty, śluby i pogrzeby.
Po co to wszystko? Żeby chronić się przed kłopotami finansowymi, ale także by zakończyć raz na zawsze dyskusje o pieniądzach Kościoła katolickiego w Polsce.
Źródło: "Rzeczpospolita"
