
Hasło "Netflix & chill" przestało być synonimem lenistwa, ale stało się wręcz obowiązkiem przy obecnej pandemii koronawirusa. Wtyczka Netflix Party przeżywa renesans, bowiem pozwala na wspólne oglądanie filmów i seriali bez wychodzenia z domu. I to naprawdę działa.
Wtyczka ma już ładnych parę lat, ale wcześniej nie cieszyła się taką popularnością. Nic dziwnego - wspólne oglądanie seriali ma sens, gdy mamy fizyczny kontakt z innymi. Nastały jednak takie czasy, kiedy jest to raczej nie zalecane, a czasem wręcz niemożliwe - zwłaszcza jeśli jesteśmy poddani kwarantannie. Co zatem nam pozostaje? Netflix & chill... online.
Co jest potrzebne do Netflix Party?
- konto na Netflixie - przeglądarka Google Chrome - wtyczka Netflix Party - znajomi
Jak zorganizować wspólne oglądanie Netflixa?
Po zainstalowaniu wtyczki, w prawym górnym rogu przeglądarki pojawia się ikonka NP. Jest aktywna dopiero wtedy, gdy już weszliśmy na Netflixa (uwaga: każdy musi mieć swoje lub współdzielone konto w serwisie - trik nie zadziała, jeśli dana osoba chce wbić na "imprezę" na dziko).
Po włączeniu filmu, serialu, programu, klikamy na czerwoną ikonkę NP i wybieramy Start the party. Dostajemy w zamian link, który wysyłamy do znajomych - po wejściu w niego, możemy zacząć wspólny seans.

Z ciekawych opcji należy wymienić chat z avatarami i nickami, który pozwala nam na bieżąco rozmawiać z innymi (coś w stylu transmisji live na YouTube). Jest jedna wada - rezygnujemy wtedy z pełnego ekranu, ale za to możemy komentować oglądane sceny z przyjaciółmi.
Wtyczka pozwala też przewijać produkcję na wszystkich podłączonych kontach. Jeśli coś się nam nie podoba, ustawiamy suwak w innym miejscu i film lub serial przestawi się na daną scenę u znajomych. Możemy też stopować, przełączać odcinek dalej itd. Jeśli chcemy być panami imprezy, ustawiamy się w roli gospodarza (Only I have control) - wtedy tylko my możemy sterować seansem, a nie każda podpięta osoba.

Co oglądać na Netflixie w marcu 2020?
Biblioteka serwisu jest przepastna i jest w czym wybierać, więc przedstawię najciekawsze nowości Netflixa w marcu.
Na platformę w marcu trafił nowy film oryginalny "Śledztwo Spensera", a wkrótce i nowy serial "Unorthodox". Fani takich tytułów jak "Szkoła dla elity", "On My Block", "Castlevania", "Paradise PD" i "Ozark" dostaną kolejne odcinki. Netflix na rozpoczynającą się wiosnę doda do swojej kolekcji kinowe hity tj. ""Kler", "Proceder", "Baby Driver" i Mission: Impossible - Fallout". Pełną listę nowości znajdziecie tutaj.
Czytaj też: - Możemy narzekać, ale Netflix trzyma poziom. Tymi 10 serialami udowodnił, że wciąż jest w grze - Tego serialu jeszcze nie widziałeś, a... już go lubisz. "To nie jest OK" połkniesz w jeden wieczór - Obejrzałem drugi sezon serialu Netflixa o Formule 1. Fani Kubicy mogą być... rozczarowani - Od "The Circle" Netflixa nie można się oderwać. Reality show pokazuje, jak zachowujemy się w sieci - Ten serial Netflixa o seksie miał być banalny, a mną wstrząsnął. Zwłaszcza odcinek o antykoncepcji - Netflix bez tajemnic. Tych 8 ukrytych funkcji uprzyjemni ci oglądanie - Odbywasz domową kwarantannę? Oto 20 rzeczy, które możesz robić (oprócz Netflixa)
