
Pandemia koronawirusa wysłała większość ludzi kultury na bezterminowe bezrobocie. Jedni naciskają na rząd z prośbą o wsparcie, a drudzy chowają dumę do kieszeni i się przebranżawiają. Jak Marcin Januszkiewicz, który porzucił na chwilę aktorstwo, by od rana do wieczora rozwozić paczki.
33-latka mogliśmy niedawno usłyszeć jako dorosłego Simbę w remake'u "Króla Lwa", ale to teatr jest miejscem, w którym występował najczęściej. Grał w sztukach na deskach m.in. Teatru Studio, Współczesnego czy Collegium Nobilium. Wydał też płytę "Osiecka po męsku", a także śpiewał u Rubika. Miał też epizody w "Ojcu Mateuszu" i "Na Wspólnej".
Czytaj też: Krzysztof Skiba dopiekł koleżankom i kolegom z branży. "Nie tylko artyści są w trudnej sytuacji"
Jak widać i słychać, Marcin Januszkiewicz jest artystą wszechstronnie uzdolnionym, ale pandemia pokrzyżowała mu jakiekolwiek plany i pozbawiła możliwości grania, występowania i przede wszystkim – zarabiania. A przynajmniej w tej sferze, w której odnajdywał się do tej pory z powodzeniem.
"Drodzy, czasy mamy jakie mamy, ale powiem Wam – zaczyna mnie dziwić, jak wielu ludzi dookoła nie zdaje sobie sprawy z tego, że świat jaki znaliśmy do tej pory się już skończył i nie wróci. I że nic nam się nie należy, żadna manna z nieba nie spadnie. I że trzeba o swoje naprawdę zadbać - i to jak najszybciej" – napisał na Facebooku. Postanowił pójść do "normalnej" pracy.
Marcin Januszkiewicz
"Nie oceniam, czy to fajnie czy niefajnie. Ale ten mój post jest też o tym, a raczej przede wszystkim o tym, że – wybaczcie określenie – NIE MA CO PIE***LIĆ. Czas naprawdę wziąć się do roboty ludziska, znaleźć w sobie siłę, zahartować się w tej sytuacji. Narzekanie na ten stan, czekanie na Bóg wie co, czy instagramowe, pocieszające lamenty naprawdę są aktualnie z dupy. Trzeba walczyć ziomy! O tym jest ten post! Do roboty. Walczcie. O siebie i o swoich bliskich. I o pracę też. Póki ona jeszcze jest" – napisał artysta.
Na koniec dodał, że ciągle będzie śpiewał, grał i pisał. "No i co jak co, ale kuriera zagram kiedyś oscarowo" – zapewnił.
