
Magda Gessler otworzyła kolejny lokal wraz z synem Tadeuszem Mullerem. Słodko Słony Familia otwarto na warszawskim Wilanowie 17 października. Internauci dostrzegli kosmiczne ceny dań: "60 złotych za słoik rosołu...o matko." Gessler odpowiedziała na ostre komentarze.
Gwiazda "Kuchennych rewolucji" TVN zdecydowała się otworzyć kolejny lokal. Tym razem padło na rewir warszawskiego Wilanowa. Współprowadzącym interes będzie syn słynnej restauratorki, Tadeusz Muller, który także od lat siedzi w branży gastronomicznej i sam prowadził autorski program "Z gruntu zdrowo".
Słodko Słony Familia to nazwa nowego biznesu Magdy Gessler i Tadeusza Mullera. Oferta kulinariów obejmuje przeróżne słodkości i domowe dana typu tradycyjny rosół.
Nowy, rodzinny biznes Gessler i Mullera
Magda Gessler podzieliła się filmikiem z otwarcia, na którym widać ceny poszczególnych produktów. Za litr rosołu lub zupy pomidorowej zapłacimy tam 60 zł, gołąbki z cielęciną 65 zł, a drożdżówkę 16zł.
Restauracyjne menu będzie obfitowało w polskie propozycje mięsne, ale także wegetariańskie i wegańskie. Pojawią się akcenty hiszpańskie i bliskowschodnie.
Lincz internautów
Co tu dużo mówić - ceny w nowym lokalu Gessler nie są na każdą kieszeń, bo za drożdżówkę przyjdzie nam zapłacić aż 16 złotych. Na wieść o cenach rarytasów, internauci zasypali komentarzami facebookowy post królowej TVN-u. Wielu z nich było mocno zbulwersowanych i nie wahało się otwarcie powiedzieć, co sądzą o kosmicznych stawkach:
"Kpina z cenami, jakieś totalne wariactwo. Zaprzecza wszystkim swoim teoriom z kuchennych rewolucji. Ma być tanio jak u mamy w domu i porcje jak dla konia."
"60 złotych za słoik rosołu...o matko."
"Brak szacunku dla ludzi P.Magdo,oj brak, straciła Pani u mnie dużo,bardzo mi przykro..."
Magda Gessler nie omieszkała odnieść się do zarzutów internautów i konkurencji. Na swoim Facebooku zamieściła obszerny wpis (oryginalna pisownia):
Pod postem wyjaśnieniami Gessler znalazły się także komentarze, w których obserwatorzy wspierają bronią znaną restauratorkę:
"Chyba logiczne że jak chce się dobrze zjeść z produktów wysokiej jakości trzeba za to zapłacić... To tak jak by się chciało kupić nowego Mercedesa z salonu za 500 zł."
"Wiedza i jakość kosztuje. Popieram w stu procentach i najważniejsze robić swoje i nie przejmować się opinią negatywną innych."
