
Znana dziennikarka została zatrzymana i oskarżona o złamanie przepisów drogowych. Anna Wendzikowska weszła w dialog z policjantami. Sytuacja miała zaskakujący finał. Co się tak naprawdę wydarzyło?
Jakiś czas temu było głośno o rozstaniu celebrytki. Anna Wendzikowska została sama z dwójką dzieci. Dziennikarka wychowuje samotnie dwie córeczki, a całkiem niedawno zaczęła ponownie układać swoje życie uczuciowe. Ostatnio widziano ją na nocnej randce z tajemniczym partnerem.
Sielankowy nastrój dziennikarki przerwała nietypowa sytuacja, która przydarzyła się jej w ciągu ostatnich dni. Incydent przyprawił Wendzikowską o sporo stresu.
Czytaj także: Wendzikowska rozstała się z partnerem. "Już jakiś czas temu zostałam sama z dziewczynkami"
Kamery zarejestrowały rzekome wykroczenie celebrytki. Zdarzenie wymagało interwencji służb. Dziennikarka zdecydowała się negocjować z funkcjonariuszami. Rozmowa z policjantami podziałała.
Anna Wendzikowska przyłapana
Słysząc napływające plotki i spekulacje, dziennikarka zdecydowała się udzielić komentarza redakcji "Faktu". To oni pierwsi wiedzieli o niefortunnym zajściu. Interwencja policji miała poskutkować wysokim mandatem i utratą punktów. Celebrytka zachowała zimną krew i sprawa zakończyła się zaskakującym zwrotem akcji.
Pojawiają się komentarze, w których internauci chwalą dziennikarkę za postawę i opanowanie, jakie zachowała przy konfrontacji z policją. Dzięki odważnemu stanowisku w sprawie, Anna Wendzikowska uniknęła dodatkowych 400 zł kary.
