
W styczniu tego roku była dziewczyna Armiego Hammera ujawniła szokujące smsy od aktora, w których dzielił się z nią swoimi kanibalistycznymi fantazjami. Teraz jednak na jaw wyszło jeszcze coś gorszego. Ta sama kobieta ujawniła, że Hammer gwałcił ją przez 4 godziny.
Armie Hammer chyba może już się pożegnać ze swoją karierą, która w ostatnich latach mocno się rozwinęła. Aktor grywał w wielu znanych produkcjach, takich jak "Social Network" Davida Finchera, "Kryptonim U.N.C.L.E." Guya Ritchiego czy najnowszej adaptacji powieści "Rebeka" Daphne du Maurier. Największą rozpoznawalność przyniósł mu jednak film Luci Guadagnino "Tamte dni, tamte noce", w którym zagrał kochanka Timothée'go Chalameta.
Armie Hammer oskarżony o gwałt
Dobra passa aktora zakończyła się w styczniu tego roku. To właśnie wtedy właścicielka profilu na Instagramie @houseofeffie ujawniła szokującego smsa od Hammera, którego była kochanką. "Jestem w 100 proc. kanibalem", "Co gdybym chciał odciąć jeden z twoich palców u nóg i trzymał go zawsze przy sobie w kieszeni, żebym miał kawałek ciebie w swoim posiadaniu?" – to tylko niektóre z nich.
Inna była dziewczyna Armiego również przyznała, że otrzymywała takie wiadomości od aktora. Po tym skandalu większość współprac z Hammerem została zawieszona, z niektórych aktor sam zrezygnował. Po najnowszych informacjach możliwe jednak, że już nigdy nie wróci do zawodu.
24-letnia Effie (ta od konta @houseofeffie) opowiedziała na zamkniętej konferencji prasowej o tym, jak Armie Hammer gwałcił ją przez parę godzin.
Effie (była partnerka Hammera)
Aktor zaprzecza tym oskarżeniom i powiedział, że ma dowody w postaci wiadomości, które potwierdzają jego wersję, ale póki co ich nie pokazał. Na chwilę obecną wszystko wskazuje jednak na to, że w najbliższym czasie (o ile w ogóle) nie zobaczymy Hammera w żadnej produkcji poza "Śmiercią na Nilu", która została nagrana przed wszystkimi oskarżeniami.
źródło: Variety
