
Jakub Żulczyk nie wytrzymał i skomentował doniesienia, jakoby sprawa z oskarżeniem go o zniesławienie prezydenta RP Andrzeja Dudy miała związek z promocją jego najnowszej powieści. Dosadnie odpowiedział również Krzysztofowi Bosakowi, który zasugerował, że wypowiedź pisarza była nastawiona na autopromocję.
Jakub Żulczyk to jeden z popularniejszych polskich pisarzy. Ogromny sukces serialu HBO "Ślepnąc od świateł" na podstawie jego powieści sprawił, że książkę Żulczyka przetłumaczono na wiele języków. Ostatnio o pisarzu jest jednak głośno za sprawą oskarżenia go o zniesławienie prezydenta RP.
Ponieważ informacja o oskarżeniu zbiegła się z zapowiedzią kolejnej powieści Żulczyka "Informacja zwrotna", niektóre osoby zaczęły sugerować, że być cała sprawa jest zmyślną akcją promocyjną. Bardzo aktywny na swoim profilu na Facebooku pisarz postanowił skomentować te domysły.
Jakub Żulczyk
Autor "Wzgórza psów" odniósł się również do prawicowych komentatorów, a w szczególności do Krzysztofa Bosaka, który na antenie Radia Zet uznał wypowiedź pisarza za obliczoną na autopromocję.
Jakub Żulczyk
"Pozostałym nieśmiało przypominam – prokuratura to nie jest prywatna firma z działem handlowym, z którą można umówić się na barter, a stan oskarżenia o przestępstwo to nie świadczenie komercyjne" – zakończył swój wpis pisarz.
Czytaj również:
