Agustin Egurrola o byciu jurorem w "Dance Dance Dance".
Agustin Egurrola o byciu jurorem w "Dance Dance Dance". Fot. kadr z programu "Dance Dance Dance" na TVP2

Transfer Agustina Egurroli do TVP wywołał spore poruszenie w polskim mediach. Jakby tego było mało, nowy juror programu "Dance Dance Dance" uchodzi za "złego glinę" wśród kadry jurorskiej. Tancerz poddaje uczestników zbyt surowej ocenie. Teraz tłumaczy swoje zachowanie.

REKLAMA

W "Dance Dance Dance" biorą udział pary złożone z polskich celebrytów i ich przyjaciół. W każdym odcinku duety przedstawiają wspólną choreografię inspirowaną wybranym teledyskiem muzycznym lub ekranizacją.

W jednym z ostatnich odcinków uczestniczka Oliwia Górniak zaprezentowała taniec do "Hung Up" z repertuaru Madonny, czym podpadła Agustinowi Egurroli. "Energetycznie wszystko było super, ale mam wrażenie, że jest to twoje pierwsze spotkanie z butami na obcasie. W pierwszej części twoje ciało nie było wyprostowane w ani jednej części" – skomentował juror.

Czytaj także:

Wypowiedź tancerza wywołała falę krytyki w internecie – część internautów wytknęła celebrycie, że bierze udział w programie rozrywkowym, a nie w "castingu" do profesjonalnego zespołu tanecznego.

Egurrola zdecydował się teraz odnieść do kontrowersji, które wywołał swoimi słowami. – Jestem jurorem merytorycznym i będę nim do końca programu. Telewidzowie i fani oczekują profesjonalnej oceny tego, co jest naprawdę dobre, a co nie. Chcą skonfrontować swoje opinie z tym, co sądzą jurorzy – stwierdził w rozmowie z "Party".

– Taniec jest sztuką, którą doskonali się latami. Do mistrzostwa nie dochodzi się w ciągu tygodnia. Mistrzem człowiek się nie rodzi, lecz się nim staje – zauważył.

Czytaj także:

źródło: Party