
Drogi ekspresowe i autostrady stały się tunelami, szczelnie obudowanymi ekranami chroniącymi przed hałasem. Ich budowa podnosi cenę nowej drogi nawet o jedną czwartą. Potrzeba jak najbardziej uzasadniona, problem w tym, że prawie połowa z ekranów jest niepotrzebna i przed hałasem ochrania pola i lasy.
Przez wprowadzone pięć lat temu niezwykle restrykcyjne normy ochrony przed hałasem, inwestorzy muszą obudowywać ekranami drogi ekspresowe i autostrady, po których przejeżdża więcej niż 16,4 tys. samochodów na dobę. I to niezależnie, czy droga biegnie przez miasto lub wieś, czy przez pole albo las – informuje "Rzeczpospolita".
Na przepisach zyskują producenci ekranów. Od 2009 roku Centrum Produkcji Barier i Ekranów Akustycznych w Częstochowie ma Polimex-Mostostal. Calvero z Częstochowy chwali się, że postawiła 200 tysięcy metrów kwadratowych ekranów. Przykładów jest więcej. Choć GDDKiA oraz samorządy chciały podwyższenia norm, dopiero teraz ministerstwo środowiska postanowił się na to zgodzić. Już po boomie budowlanym.
Źródło: "Rzeczpospolita"
