
Śmierć Krzysztofa Krawczyka wstrząsnęła całą Polską. Wiele osób z jego bliskiego otoczenia udziela wywiadów i wspomina zmarłego wokalistę. Szczerego wywiadu udzielił także Andrzej Kosmala, menadżer Krawczyka. Opowiedział o początkach małżeństwa legendarnego muzyka.
Andrzej Kosmala był wieloletnim menadżerem Krawczyka. Ostatnio było o nim głośno za sprawą apelu, który skierował do osób "lansujących" się na śmierci legendarnego wokalisty. Dostało się przede wszystkim Marianowi Lichtmanowi, byłemu członkowi Trubadurów i przyjacielowi Krawczyka z młodości.
Zobacz tutaj: Menadżer Krawczyka nie wytrzymał po zachowaniu Lichtmana. "Nie lansujcie się poprzez deptanie grobu"
Chociaż Kosmala zżymał się na osoby próbujące się wybić na śmierci Krawczyka, sam udzielił wywiadu dwutygodnikowi "Viva!", w którym zdradził szczegóły swojej znajomości z wykonawcą takich hitów, jak "Bo jesteś Ty" czy "Trudno tak".
Andrzej Kosmala
Okazuje się, że legendarny wokalista był hojny nie tylko wobec swoich przyjaciół. Menadżer Krawczyka podkreślił, że był on znany ze swojej szczodrości.
– Hojność Krawczyka była powszechnie znana. Nigdy nie przeszedł obojętnie obok ulicznego grajka, zawsze coś mu wrzucił do kapelusza. (...) Krzysztof nie nosił przy sobie pieniędzy, bo im więcej ich miał, tym hojniejsze dawał napiwki, co nie za bardzo podobało się żonie (...) – powiedział w wywiadzie dla "Vivy!".
Kosmala zaskoczył jednak najbardziej wyznaniem dotyczącym życia prywatnego Krawczyków. Zdradził, jak wyglądały początki ich małżeństwa, gdy nie było ich stać na najbardziej podstawowe elementy wyposażenia domowego.
Andrzej Kosmala
źródło: "Viva!"
