
Produkty Apple'a docierają wszędzie. Nawet tam, gdzie są z pozoru niedostępne lub zakazane. iPhone'a 5 do Strefy Gazy sprowadzają przemytnicy. I choć smartfon kosztuje tam dwa razy więcej, niż chociażby w USA, i tak sprzedaje się doskonale.
Sytuacja w Strefie Gazy cały czas jest napięta, a położenie Palestyńczyków, zarówno ekonomiczne jak i polityczne, bardzo trudne. To jednak nie przeszkadza, by dobro luksusowe, jakim niewątpliwie jest iPhone, sprzedawało się tam jak świeże bułeczki.
Co prawda, Apple nie ma tam swojego przedstawicielstwa, a Izrael blokuje
sprowadzanie do Strefy Gazy wszystkiego, co mogłoby zostać użyte militarnie, ale przemytnicy mają swoje sposoby. Jak cytuje agencję Reutersa Forsal.pl, iPhone'y do Strefy trafiają z Dubaju, przez Egipt.
Ceny nowych iPhone'ów w Strefie Gazy wahają się od 1100 do 1500 amerykańskich dolarów, w zależności od wersji. To praktycznie dwa razy więcej, niż kosztują one w USA - tam ceny zaczynają się od 650, a kończą na 850 USD.
Reuters cytuje jednego z przemytników, który twierdzi, że pomimo tak wysokich cen smartfony Apple'a i tak sprzedają się doskonale - jemu samemu zeszło 20 z 30 sprowadzonych sztuk. I chociaż szmugler podkreśla, że większość ludzi czeka na spadek cen, to "zawsze znajdą się tacy, którzy zapłacą za najnowszy model".
Czytaj też: Internauci: iPhone'a 5 lepiej kupić na wycieczce w Wielkiej Brytanii. W Polsce zbyt drogi
To zadziwiające o tyle, że napięta sytuacja w Strefie Gazy wciąż zbiera krwawe żniwo. W październiku i wrześniu w wyniku działań militarnych zginęło tam dwóch Palestyńczyków. W marcu - czternastu. Jak widać, latające nad głową myśliwce, braki wody i inne, zupełnie podstawowe problemy nie przeszkadzają w kupowaniu nowinek technologicznych.
