
Jak długo tajemnica może się tlić, zanim wybuchnie ogniem? To pytanie stawia Paula Hawkins w swojej najnowszej powieści "Powolne spalanie", której premierę zaplanowano na koniec sierpnia. Autorka "Dziewczyny z pociągu" i "Zapisane na wodzie" proponuje czytelnikom pełen zwrotów akcji i pułapek thriller o morderstwie, z żywiołową ludzką historią oraz głębokim autentycznym przesłaniem o nas samych.
Twórczość Pauli Hawkins literacki światek śledzi zawsze z dużym zainteresowaniem. Jej debiutancka powieść z 2015 roku osiągnęła wielki sukces i szybko stała się bestsellerem, sprzedając się w 23 mln egzemplarzy w ponad 50 krajach! Doczekała się też ekranizacji z Emily Blunt w roli głównej. Kolejna książka brytyjskiej pisarki również trafiła na szczyt listy bestsellerów i urzekła miliony czytelników na całym świecie.

Tytuł jej nowej książki nawiązuje do angielskiego terminu "slow fire". Oznacza on stopniowy proces degradacji papieru, w wyniku którego ten żółknie i staje się kruchy. Dzieje się tak na skutek zakwaszania. Ponieważ kwasy znajdują się we włóknach papieru, można powiedzieć, że ten sam z siebie zżera od środka. Tak jak bohaterowie tej powieści, w których od lat kipi gniew, żądza zemsty i chęć dokończenia niezałatwionych spraw.
Paula Hawkins
Fragment książki "Powolne spalanie", Wydawnictwo Świat Książki
"Powolne spalanie" przedstawia bowiem historię trzech doświadczonych przez życie kobiet, których połączył jeden... trup. Otóż na jednej z barek zacumowanych w Londynie dochodzi do makabrycznego morderstwa 23-letniego Daniela Sutherlanda. Ta koszmarna zbrodnia dokonana na młodym człowieku splata ze sobą losy osób, które, choć się osobiście nie znają, to w jakiś sposób były powiązane z ofiarą.
Pierwszą z nich jest 25-letnia Laura Kilbride, niepełnosprawna dziewczyna z zaburzoną osobowością i zatargami z prawem, która staje się główną podejrzaną, jako że ostatnia wyszła z barki chłopaka. Druga to chowająca żal do świata samotniczka w średnim wieku, Miriam Lewis, sąsiadka Daniela, która znalazła jego zwłoki i widziała Laurę. Ostatnią bohaterką dramatu jest Carla Myerson, ciotka denata, która jeszcze nie skończyła przeżywać żałoby po śmierci swojej siostry, a jego matki, do jakiej doszło kilka tygodni wcześniej.
Paula Hawkins
Fragment książki "Powolne spalanie", Wydawnictwo Świat Książki
Jak sklasyfikować gatunkowo kolejny tytuł, pod którym podpisała się urodzona w Zimbabwe powieściopisarka? Chyba najlepiej jego charakter oddaje określenie "thriller psychologiczny z elementami kryminału". Jest zbrodnia i jest śledztwo, ale to nie one są tutaj najważniejsze. "Powolne spalanie" nie koncentruje się tak jak tradycyjna powieść kryminalna na rozgrywkach policjantów z wodzącym ich za nos zbrodniarzem, tylko wnika głęboko w ludzkie serca, które skrywają stare krzywdy, niewyjaśnione tajemnice czy zadawnione urazy.
Podobnie jak w "Dziewczynie z pociągu" autorka kreśli też wartość jednostki przez pryzmat jej społecznego odbioru. Pokazuje, jak bardzo dawne wypadki i doznane traumy mogą wykoleić nasze życie, wpływając później na nasz wizerunek i naszą wiarygodność. Ta powieść to również ostrzeżenie przed wyciąganiem pochopnych wniosków i przypinaniem "łatek" w sprawach, które niby wydają się "oczywiste".
Abstrahując od psychologicznego tła powieści, nie sposób kłócić się z argumentem, że siłą, która trzyma przy tej książce od jej pierwszego rozdziału do epilogu, pozostaje chęć poznania odpowiedzi na pytanie: "kto zabił i dlaczego?". Autorka bardzo powoli odkrywa wszystkie karty, bawi się szczegółami (niepozorne przedmioty w jednej scenie okazują się rozwiązaniem ważnego wątku w dalszej części książki) i często tworzy mylne wrażenie. Kiedy wydaje się, że już "złapaliśmy" motyw, musimy obejść się smakiem i czekać na kolejną szansę.
Mimo że historia wykorzystuje motyw zbrodni i zemsty, to nie epatuje zbytnio drastycznymi scenami. Pod tym względem na tle współczesnych powieści kryminalnych jest raczej "kameralna", za to bogata w sugestywny język, który w niektórych momentach potrafi naprawdę zszokować czytelnika zarówno zdolnością ludzi do popełniania straszliwych czynów, jak i mrocznymi myślami rojącymi się w ich głowach.
Autorka pozwala sobie jednak czasami mrugnąć okiem do czytelnika, za sprawą chociażby ostrych ripost w wykonaniu wybuchowej Laury czy nawet cienia autoironii. Przykład? W jednej ze scen Carla po przeczytaniu nowej książki swojego męża (tak, w fabule nie zabrakło postaci znanego pisarza) krytykuje zaburzoną chronologię jego najnowszego dzieła. A przecież powieść, którą czytelnik właśnie trzyma w ręku, nieraz odwraca bieg zdarzeń, skacze w przeszłość czy wręcz przerywa fabułę fragmentami fikcyjnego opowiadania z maszynopisu pamiętnika "Ta która uciekła", który pod wpływem traumy napisała Miriam.
Paula Hawkins
Fragment książki "Powolne spalanie", Wydawnictwo Świat Książki
Nowy thriller autorki fenomenalnego bestsellera "Dziewczyna z pociągu" nie pozwoli wam oderwać się od lektury, a zarazem wstrząśnie wami i zagra na niejednej czułej strunie. Wkrótce sami będziecie mogli przekonać się, ile w tych pochlebnych słowach i zachętach jest prawdy. Najnowsza powieść Pauli Hawkins trafi do księgarni stacjonarnych i internetowych w całej Polsce już 31 sierpnia tego roku. Polscy czytelnicy przeczytają ją w rodzimym języku dzięki uprzejmości Wydawnictwa Świat Książki.
Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwem Świat Książki
