
Johnny Depp otrzymał na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Sebastián w Hiszpanii wyróżnienie za całokształt twórczości. Aktor podczas konferencji odbywającej się w ramach wydarzenia skomentował zjawisko tzw. cancel culture, która jego zdaniem doprowadziła do upadku jego kariery.
Niedawno pisaliśmy w naTemat, jak Johnny Depp bronił się w wywiadzie na łamach tygodnika "Polityka". Aktor powiedział m.in. iż uważa werdykt sądu za "surrealistyczny" i zamierza walczyć, by udowodnić Amber Heard oszustwo.
Zdaniem Deppa aktorka nie tylko fałszywie oskarżyła go o znęcanie się podczas trwania ich małżeństwa, ale także skłamała w sądzie pod przysięgą w sprawie pieniędzy, które otrzymała od niego po rozwodzie.
Czytaj tutaj: Johnny Depp broni się na łamach polskich mediów. "Werdykt oceniam jako surrealistyczny"
Depp postanowił zabrać głos także na konferencji towarzyszącej Międzynarodowemu Festiwalowi Filmowemu w San Sebastián i skomentować spór z byłą żoną oraz zjawisko tzw. cancel culture (tłum. kultura unieważniania), polegające na wykluczeniu danej osoby ze względu na jej udowodnione lub domniemane zachowanie, które w oczach jakiejś grupy jest przekroczeniem pewnych norm.
Johnny Depp
Konferencja podczas festiwalu filmowego w San Sebastián
Aktor skrytykował również hollywoodzki przemysł, który jego zdaniem traktuje publiczność w sposób protekcjonalny. – Myślę, że Hollywood groteskowo nie docenia publiczności. Sądzę więc, że hollywoodzka maszyna filmowa ma kilka wad konstrukcyjnych, z których dopiero zdaje sobie sprawę. Cieszę się, że osobiście widziałem je wcześniej – powiedział Depp.