
Konflikt pomiędzy Dodą a jej niebawem już byłym mężem trwa. Jak do tej pory piosenkarka starała się podchodzić do medialnych przepychanek z dystansem, jednak miarka przebrała się, gdy Emil Stępień uderzył w jej rodziców.
Doda już jakiś czas temu opowiedziała na Instagramie, że Emil Stępień wysyła do jej matki "niepokojące wiadomości". Rabczewska nie wytrzymała jednak, gdy były partner oskarżył ją o obrażanie własnych rodziców.
– To ja musiałem poprosić państwa Rabczewskich, aby przestali do mnie wydzwaniać i prosić o opiekę nad – cytuję – "Dorotką". Bardziej przerażają mnie wulgaryzmy, jakimi pani Dorota tytułuje swoich rodziców. Ale to już ich rodzinna sprawa – powiedział portalowi Kozaczek Stępień.
Czytaj więcej: Doda dla naTemat o zamieszaniu wokół "Dziewczyn z Dubaju": Nie wiem, na ile mi jeszcze starczy siły Znana z dobrych kontaktów ze swoimi rodzicami Doda postanowiła odpowiedzieć na te zarzuty. Zamieściła na Instastories emocjonujący apel do Stępnia, a także pokazała maila, jakiego wysłała mu jej matka.
Dorota "Doda" Rabczewska

(...) – Straszyłeś mnie, że zrzucisz na mnie napalm. Kto napalmem wojuje, ten od napalmu ginie – dodała piosenkarka na koniec.