
Polskie władze wciąż nie mogą ostatecznie ustalić na jakich zasadach będzie można w naszym kraju wydobywać łupki. Ta niepewność odstrasza globalnych graczy - amerykański Exxon i kanadyjski Talisman. Ich koncesje ma przejąć PKN Orlen, który ma jednak ograniczone środki na łupki
Dwaj duzi, globalni gracze chcą oddać swoje koncesje na wydobycie gazu z łupków. Powodem są niejasne zasady, brak konkretnych postanowień rządu i plany wprowadzenia podatku od kopalin. Swoich praw do wydobycia chce się pozbyć amerykański Exxon, który ma koncesje na sześciu obszarach. Drugim koncernem, który zastanawia się nad wyjściem z Polski jest kanadyjski Talisman.
Wydaje się, że rząd ma problemy ze zdecydowaniem, na którą gałąź energetyki postawić. Realizowanie projektów elektrowni atomowej i wydobycia gazu łupkowego wykluczają się wzajemnie – powiedział ostatnio prezes PGE Krzysztof Kilian. Po jego wypowiedzi przez Polskę przetoczyły się dyskusje nad tym, na co rząd powinien postawić – łupki czy atom. Dyskusje niekoniecznie sensowne, bo jak wskazują eksperci – potrzebujemy wszystkiego. Włącznie z węglem, traktowanym nieco po macoszemu po tym, jak odkryliśmy gaz łupkowy – pisaliśmy miesiąc temu.
Źródło: "Rzeczpospolita"
