
Marek Raczkowski w wywiadzie udzielonym Magdalenie Żakowskiej przyznaje wprost, że czasem chadza do burdeli. "Ale jeśli mam trzymać się faktów, to częściej i chętniej zapraszam prostytutki do domu" – stwierdza szczerze znany rysownik.
W chodzeniu do burdeli Raczkowski nie widzi nic złego, o czym mówi w rozmowie z Magdaleną Żakowską w "Dużym Formacie". Jest to fragment jego książki "Książka, którą napisałem, żeby mieć na dziwki i narkotyki". Rysownik wyzywająco mówi do Magdaleny Żakowskiej: "Pokaż mi kogoś, kto nie był". Rysownik jeszcze szczerzej oświadcza, że częściej zaprasza prostytutki do domu. "Czasami tylko, żeby pogadać" – podkreśla Raczkowski. O czym rysownik rozmawia z kobietami lekkich obyczajów?
Marek Raczkowski
Rysownik
Zapytany, czy korzystając z prostytutek, Raczkowski nie czuje się "częścią aparatu przemocy wobec kobiet", rysownik oświadcza, że panie lekkich obyczajów "kocha i szanuje" i ma z nimi bardzo zażyłe stosunki. Podkreśla też, że sam jest lekkich obyczajów, i właśnie dlatego nie stara się chodzić do burdeli, tylko zapraszać prostytutki do domu.
