
"Zastąpienie nisko marżowych kategorii o malejącej sprzedaży (prasa, muzyka, filmy, multimedia), asortymentem nie-wydawniczym (artykuły podarunkowe, papiernicze, wyposażenia wnętrz, akcesoria kuchenne, przybory szkolne, gadżety, itp.)" – taki rewolucyjny cel na 2013 rok znalazł się w ostatnim raporcie właściciela sieci Empik. Nieoficjalnie słychać jednak, że nie wszystkie gry czy filmy znikną z półek. Będzie ich po prostu mniej.
Raport finansowy Grupy EM&F, właściciela m.in. salonów Empik, opublikowany został w sieci pod koniec lutego. Obok wyników za 2012 rok znalazł się tam także plan na 2013 rok. I brzmi dość sensacyjnie, bowiem "zastąpienie nisko-marżowych kategorii o malejącej sprzedaży asortymentem nie-wydawniczym" oznacza w gruncie rzeczy wymianę prasy, muzyki, filmów i gier na akcesoria kuchenne, gadżety i elementy wyposażenia wnętrz. Czytaj także: Netflix i "House of Cards" rewolucją. Polak chce, lecz nie może, zapłacić za legalną kulturę?
Odpowiedź na pytanie "dlaczego?" znaleźć można w podsumowaniu minionych 12 miesięcy. Okazuje się bowiem, że w kategorii multimedia Grupa EM&F zanotowała 14 proc. spadek przychodów. Podobnie ma się sytuacja z książkami, muzyką i filmem.
Serwis gry-online.pl przynosi jednak uzupełnienie informacji o planach na 2013 rok. "Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że gry z Empików nie znikną, ale będzie ich mniej" – czytamy na stronie. Jak stwierdził w rozmowie z serwisem Maciej Turski, dyrektor wydawniczy firmy LEM, która należy do Grupy EM&F, wynika to z gruntownych zmian na rynku.
Maciej Turski
dyrektor wydawniczy firmy LEM
W końcówce ubiegłem roku Empik znalazł się w ogniu krytyki wydawców. Co pewien czas pojawiają się oskarżenia o niszczenie firm wydawniczych i duże opóźnienia w płatnościach. – Współpraca wydawców z Empikiem jest ich wyborem – mówiła nam rzeczniczka spółki.
Źródło: gry-online.pl
