
Ponad 100 ton polskiego złota powinno wrócić ze skarbca Banku Anglii do Polski – uważają ekonomiści, którzy zorganizowali akcję "Oddajcie nasze złoto". Przekonują, że w niestabilnym świecie bezpieczniej jest mieć złoto na miejscu. Tak postanowił zrobić bank centralny Niemiec, który sprowadza ze Stanów Zjednoczonych ponad 3300 ton kruszcu.
Coraz więcej sygnałów skłania do sprowadzenia do kraju złota, które należy do Narodowego Banku Polskiego. W czasach galopującej inflacji ten kruszec jest najbezpieczniejszą lokatą kapitału i powinien być dostępny w każdym momencie, by można przeprowadzić reformę walutową – przekonują ekonomiści, którzy zorganizowali akcję "Oddajcie nasze złoto". Powołują się na przykład Niemców, którzy wycofują swoje rezerwy ze skarbców w Stanach Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii, by zdeponować je w kraju. Wkrótce tą drogą może pójść Szwajcaria – większość społeczeństwa ma się za tym opowiedzieć w przygotowywanym właśnie referendum.
O poczuciu zagrożenia nieoczekiwanymi wydarzeniami w świecie finansów świadczą masowe zakupy złota przez banki centralne wielu krajów świata. W 2012 roku te instytucje kupiły 534 tony tego kruszcu. Polska ostatni raz dokupiła złota w latach 90.
Zobacz też: Tajemnicza wirtualna waluta: wybawienie czy mrzonka? Bitcoin wkrótce w bankomatach na Cyprze
Także prywatni inwestorzy inwestują w złoto coraz chętniej kupują złoto. Jak zauważa prof. Witold Orłowski nie zawsze są świadomi, że na tym zakupie także można stracić.
