
Wydawać by się mogło, że zakończył się trwający od kilu tygodni spór płacowy w Katowickim Holdingu Węglowym. Zarząd spółki zaoferował swoim pracownikom podwyżkę i 1000 zł jednorazowej premii. Ale górnikom to nie wystarcza i już zapowiedzieli, że po Bożym Ciele można spodziewać się strajków.
Kolejne spotkanie jednak ich nie usatysfakcjonowało. - Holding zerwał rozmowy - powiedział reporterce RMF FM Annie Kropaczek Rafał Gałka, szef Kontry w KHW. Kilkadziesiąt minut później zarząd Holdingu opublikował na swojej stronie internetowej oświadczenie. Zdecydował, że górnicy od czerwca dostaną 3-procentowe podwyżki, a poza tym jednorazowe premie w wysokości 1000 złotych brutto. CZYTAJ WIĘCEJ
Jak przekonują władze firmy czasy są ciężkie, kryzys szaleje i na większe podwyżki nie ma środków. Apelują więc do swoich pracowników o zrozumienie i zawarcie ugody. Tego jednak nie będzie. Związkowcy już teraz zapowiedzieli protesty po Bożym Ciele. Górnicy już niejednokrotnie pokazywali, że to według nich najskuteczniejsza forma walki o swoje. Być może tak jest, bo górnicy to jedna z lepiej opłacanych grup zawodowych w Polsce – średnie zarobki to 5700 złotych brutto. Jak widać, według jej członków, wciąż za mało.

