
W SKOK-ach oszczędza 2,6 mln Polaków. Kondycja finansowa instytucji jest jednak znakiem zapytania. "Rzeczpospolita" dotarła do wyników audytu instytucji. Według jej dziennikarzy, SKOK wyprowadziła zagrożone pożyczki klientów do spółki założonej w Luksemburgu. Organy nadzoru finansowego konsekwentnie nie komentują sprawy.
"Rzeczpospolita" dotarła do audytów, które pod koniec ubiegłego roku przeprowadzono w Społecznych Kasach Oszczędnościowo - Kredytowych. SKOKi kontrolowało w ubiegłym roku 55 audytorów. Ich kontrola wykazała, że kasy mają co prawda rzetelnie prowadzoną rachunkowość, ale wątpliwości budzą prowadzone przez nie transakcje. Szególnie niepokojące jest to, że – jak wskazali audytorzy – część pożyczek klientów została wyprowadzona z kas do zarejestrowanej w Luksemburgu spółki ASK Invest. "Rzeczpospolita" podaje, że mowa o 54 tys. wierzytelności o łącznej wartości 720 mln zł.
Choć przedstawiciele instytucji finansowych milczą na ten temat, SKOK mogły zastosować ten instrument, by poprawić w papierach swoją sytuację – jeśli nie mają zagrożonych pożyczek, nie muszą tworzyć na ich poczet rezerw. Rzecznik kas stwierdził w rozmowie z "Rz", że to standardowa operacja w sektorze bankowym.
Ostatnie wiadomości o sytuacji finansowej SKOK-ów publikowała pod koniec marca "Gazeta Wyborcza":
Źródło: rp.pl
Czytaj także:
